....Pysiek miał "nosa".Ale z drugiej strony -kto się mógł spodziewać takiej przeróbki -a właściwie Partactwa (przez duże " P")dokonanego przez klienta .Zostawiając samochód powinien o tym poinformować Ciebie --było by mniej pracy i drapania się po głowie .A tak ...poprawienie mocy będzie go kosztowało ...! Paweł-niech moc będzie z Tobąheloł -po odpięciu gruszki -problem ustał z tego co widać właściciel sam regulował sztange !!!!!! chciał widocznie dodać mu mocy !!! mysle ze naoglądał sie JUTUBA i NACZYTAŁ YNTERNETU .....niestety nie wyszło turbina poszła na stół
Za to ze nie powiedział o modyfikacjach bedzie dotkliwa kara!!
!



