Myślę Panowie, myślę i wymyśliłem tyle, że bardzo odpowiada mi to auto. Plusem tego auta jest ocynk i zastanawiam się , czy nie zawiesić " Janusza biznesu", poczekać 1/2msc dłużej i kupić drugie takie Saxo na chodzie. 1500/2500zl+1700(za przyszłe LPG) Jak dobrze poszuka to nawet z klima będzie.Liczę te koszty i realnie podchodzac do tematu (bo nie oszukujmy się, zawsze wyjdzie coś dodatkowego, chociażby wymiana wycieraczek, czy odgrzybienie nawiewow ) kupienie drugiego Saxo nie wyjdzie aż tak dużo drożej, będzie szybciej, mniej roboty(co poniekąd też można przełożyć na pieniądze) i stan będzie nieporównywalnie lepszy. Z racji braku ubezpieczenia, saxo mogłoby ruszyć na drogę najwcześniej 1 stycznia 2020, a tu pójdę do pracy i pazdziernik/listopad już można by kombinować z wyborem. Jeśli bym ostatecznie zdecydował się na taką opcję to jak polecacie zabezpieczyć taki samochód przed korozją? Na podwozie można dać bitex, a nadwozie, nadkola?