Technomechanika
Początkujący
Witam wszystkich. Borykam się z problemem w transicie z 2007 roku. Była wymieniana uszczelka pod pokrywą zaworów, mechanik nie dokręcił śruby trzymającej wtryskiwacz 3 oraz 4, przez co podczas jazdy pękł przewód wysokiego ciśnienia na wtryskiwaczu numer 3.
Przewód został wymieniony na nowy, śruba również, dokręcona z odpowiednim momentem i po tych operacjach silnik po rozgrzaniu (temp. około 70 stopni) zaczyna pracować nierównomiernie. Obroty oscylują między 750, a 900 czasami skoki do 1050.
Od tego momentu zaczęła się walka z autem. Nie można zrobić adaptacji pompy wysokiego ciśnienia (błąd P268B), przyuczenie wtrysku początkowego jest niemożliwe ze względu na falujące obroty. Sprawdzona kompresja (każdy cylinder w normie), podmieniane czujniki (MAF, SCV) z innego sprawnego auta żadnych zmian. Auto jeździ dobrze, nie kopci, moc ma, na wysokich obrotach jeździ wzorowo. Problem jest tylko na biegu jałowym.
Gdzie szukać winy, bo już trochę pomysłu mi się kończą ?
Przewód został wymieniony na nowy, śruba również, dokręcona z odpowiednim momentem i po tych operacjach silnik po rozgrzaniu (temp. około 70 stopni) zaczyna pracować nierównomiernie. Obroty oscylują między 750, a 900 czasami skoki do 1050.
Od tego momentu zaczęła się walka z autem. Nie można zrobić adaptacji pompy wysokiego ciśnienia (błąd P268B), przyuczenie wtrysku początkowego jest niemożliwe ze względu na falujące obroty. Sprawdzona kompresja (każdy cylinder w normie), podmieniane czujniki (MAF, SCV) z innego sprawnego auta żadnych zmian. Auto jeździ dobrze, nie kopci, moc ma, na wysokich obrotach jeździ wzorowo. Problem jest tylko na biegu jałowym.
Gdzie szukać winy, bo już trochę pomysłu mi się kończą ?
Pamietacie taki program na tv tvn "Nie Do wiary "?