• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Konserwacje podwozi samochodowych

WOJTAS 1310

SuperMechanior
Dołączył
6.02.2019
Postów
102
Punktów
6
Witam zamierzam otworzyć działalność i zająć się konserwacjami aut podwozi ram samochodów osobowych dostawczych oraz terenowych w tym piaskowanie i użycie środków do zabezpieczania podwozi przed korozją.Moje pytanie to czy ktoś coś podobnego już prowadzi i mógłby się podzielić swoimi doświadczeniami w sprawie wymogów środowiskowych co trzeba spełnić , żeby się nie okazało po pewnym czasie , że coś przegapiłem.
 

Mikidz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2017
Postów
1098
Punktów
474
Dokładnie te same wymogi jakie ma warsztat samochodowy.
 

DyziekVW

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
12.02.2013
Postów
1647
Punktów
396
Miasto
Prudnik Opolskie
Zwykle Pkd 45.20Z nie ma wyodrębnienia dla konserwacji podwozi. Musisz też ogarniać drobną blacharke aby klienta nie odsyłać do blacharza jak dziurka po piachu wyleci
 

WOJTAS 1310

SuperMechanior
Dołączył
6.02.2019
Postów
102
Punktów
6
Dzięki bardzo za info bałem się ,że może jest to podciągnięte pod lakiernie i będę miał problemy z uzyskaniem pozwolenia.
 

pajak100

SuperMechanior
Dołączył
9.03.2014
Postów
164
Punktów
54
Wiek
47
Miasto
Płock
WWW
www.carturbo.pl
Jak chcesz się zająć tym profesjonalnie i mieć dużo wdzięcznych klientów to musisz trochę zainwestować. Robiliśmy to kiedyś u nas za około 800 zł osobówka. Preparatów, prądu i narzędzi szło gdzieś za 250 zł na auto wielkości toyota corolla. Dwa dni roboty na luzie trzeba liczyć. Do tego oklejenie posadzek i ścian folią lub papierem, oklejenie łap podnośnika i kolumn, czasami demontaż zbiornika paliwa , osłon termicznych, nadkoli wydechu, zabezpiecznie progów - trochę zabawy jest. Pryśnięcie bollem czy innym specyfikiem to godzina roboty , najważniejsze to wyczyszczenie i przygotowanie.

Ogólnie po naszych konserwacjach doszedłem do wniosku że nie warto. Argumentuję to tak :

1. niewygodna pozycja pracy- czy to w kanale , czy z podnośnika cały czas ręce w górze.
2. w oczach piach i resztki starej konserwacji.
3. wokół ostry chlew.
4. w pomieszczeniu potworny rdzawy pył.
5. podnośnik zamrożony na dwa dni.
6. w kanale brak dostępu do części nadwozia.
7. duże ryzyko że wydech się rozleci przy demontażu ( trzeba mieć objemki i łączniki)
8. mocowania osłon termicznych - pourywane, czasami nawet przewody hamulcowe.

Komplikacyjna historia z tym konserwowanie.

Tak sobie myślę, że fajnie by było mieć taką kołyskę do aut , do dostawczych też , żeby auto stawiać na sztorc. Wtedy to co innego. Przyjeżdża klient , wywalamy auto na bok bierzemy szpikulca i dźgamy w podłogę. Każde przebicie to +100 zł. Nic nie działa na ludzi bardziej przekonywująco jak wizualizacja. Można opowiadać - o panie drogi ile tam było tego , tamtego , problemów , łatek , ubytków , klient i tak pomyśli, że chcemy go naciągnąć. A tak wywalamy autko na bok , szpikulec i z 800 zł , robi się 1500 zł , albo 2500 zł , bo progi z zewnątrz wyglądały obiecująco , ale w kanale do którego klient nawet nie zszedł już nie było tak kolorowo.

A więc tak : na zewnątrz budynku na kołysce: mycie, piaskowanie i zdzieranie, a wewnątrz na kołysce spawanie , malowanie i osuszanie . I tu doszliśmy do kolejnego urządzenia w naszym przedsięwzięciu czyli nagrzewnicy , która wysuszy przed i po malowaniu. Przecież nie będziemy czekać , aż podwozie wyschnie 20 godzin. Nie będziemy również czekać 10 godzin , aż podwozie wyschnie po myciu. Liczy się czas, on jest droższy, a na placu stoją jeszcze trzy auta w tym jeden bus. Nie będziemy przecież zamrażacz stanowiska. Oj nie nie tędy droga, to ma być taśma. Uwierzcie mi czas jest dziś bardzo drogi , sami wiecie jak to jest gdy części nie dojadą na czas.

Ja tą konserwację widzę tak jak napisałem powyżej , jeśli ktoś jest innego zdania , to trudno , znam takich konserwatorów co wychodzą z kanału z brakiem czucia w rękach , bólem kręgosłupa, z bitexem we włosach, iskrami w rękawach i piachem w oczach. Ich twarze są w kolorze podłogi auta nad który właśnie pracują. I w tym momencie wchodzi kolejny klient. Widzi od razu, że konserwator przyjął cały brud z podłogi samochodu na swoje oblicze. I jak tu mu nie zaufać, że zrobi to dobrze. I znowu dochodzimy do punktu wyjścia - wizualizacja - dalsze słowa są zbędne- klient pragnie by rdza z jego podłogi też wchłonęła się w niego jak w gąbkę.
Tylko, że przy leczeniu kanałowym tracimy na czasie , na zdrowiu, na zakresie wykonywanej pracy i na wizualizacji czyli na wiarygodności i potencjalnych innych klientach.

Swoją drogą nie myślałem nad kołyską dla busów. Może ktoś ma jakieś pomysły ? Ciekawe co z paliwem w baku , albo olejem w silniku , czy nie poleci do odmy.
 
Ostatnia edycja:

Madara6

Gaduła
Dołączył
1.11.2019
Postów
75
Punktów
20
Wiek
29
Zwykle Pkd 45.20Z nie ma wyodrębnienia dla konserwacji podwozi. Musisz też ogarniać drobną blacharke aby klienta nie odsyłać do blacharza jak dziurka po piachu wyleci

Zdradź mi proszę, co to za silnik śmieszny? (Ten z twojego gifa)
 

next22

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2012
Postów
137
Punktów
39
Wiek
54
O Panie BMW nie poznajesz :)
 

next22

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2012
Postów
137
Punktów
39
Wiek
54
Przepraszam miłą Panią za pomyłkę :)
A Rosjanie to zaprojektowali ten silnik pod Stalingradem :) :)
A Niemcy trzepią boxery do dziś w swoim flagowym GS-ie
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4403
Porady
1
Punktów
1103
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
Ja z początku tez myślałem ze madara6 to chłop:D:D
nie ty jeden...
a silnik tu was zaskocze też niemiec ale..IFA MZ BK350:p...
 
Do góry Bottom