Witam Forumowiczów
Zwracałem się już do Was o pomoc w kwestii uszczelki glowicy (glowica po regeneracji) - ford maverick II - silnik ten sam co w Mondeo mk II 2.0 16v ZETEC E. Teraz jestem na etapie montażu paska rozrządu. Mam wszystkie blokady, ale zmagam sie z kwestią choc banalną, to jednak uciążliwą. Chodzi mi o blokadę-przyrzad do blokowania kol walkow rozrządu przy dokręcaniu ich śrub. Zdarzylo mi się, że gdy dokręcałem ich sruby - torx t55 momentem 68Nm wg instrukcji, w trakcie tej czynnosci - trzeba działać przeciwstawnymi silami - jedna ręka obsluguje klucz, druga przyrząd blokujący koła zębate (czynność ta nie jest łatwa z uwagi plytkie siedzenie klucza sztorcowego torx, co powoduje chwianie się klucza), lekkie poruszyłem blokadą kol, co wpłynęło na to, że niemożliwym stalo się łatwe - bez oporów założenie przyrządu kontrolnego (płaskownika wsuwanego w wyciecia walkow rozrządu). Zdarzylo mi sie tak dwukrotnie, co wiazalo sie z koniecznością ponownego rozpoczynania montażu paska od początku. Moje pytanie dotyczy tego, jak sobie poradzic z tym aby dokonac dokręcenie srub kol zebatych odbyło się bez wspomnianych powtórek. Z gory dziękuję wszystkim za pomoc.
Zwracałem się już do Was o pomoc w kwestii uszczelki glowicy (glowica po regeneracji) - ford maverick II - silnik ten sam co w Mondeo mk II 2.0 16v ZETEC E. Teraz jestem na etapie montażu paska rozrządu. Mam wszystkie blokady, ale zmagam sie z kwestią choc banalną, to jednak uciążliwą. Chodzi mi o blokadę-przyrzad do blokowania kol walkow rozrządu przy dokręcaniu ich śrub. Zdarzylo mi się, że gdy dokręcałem ich sruby - torx t55 momentem 68Nm wg instrukcji, w trakcie tej czynnosci - trzeba działać przeciwstawnymi silami - jedna ręka obsluguje klucz, druga przyrząd blokujący koła zębate (czynność ta nie jest łatwa z uwagi plytkie siedzenie klucza sztorcowego torx, co powoduje chwianie się klucza), lekkie poruszyłem blokadą kol, co wpłynęło na to, że niemożliwym stalo się łatwe - bez oporów założenie przyrządu kontrolnego (płaskownika wsuwanego w wyciecia walkow rozrządu). Zdarzylo mi sie tak dwukrotnie, co wiazalo sie z koniecznością ponownego rozpoczynania montażu paska od początku. Moje pytanie dotyczy tego, jak sobie poradzic z tym aby dokonac dokręcenie srub kol zebatych odbyło się bez wspomnianych powtórek. Z gory dziękuję wszystkim za pomoc.
