• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Wymiana paska rozrządu

jez04

Bywalec
Dołączył
17.06.2019
Postów
46
Punktów
1
Wiek
55
Witam Forumowiczów
Zwracałem się już do Was o pomoc w kwestii uszczelki glowicy (glowica po regeneracji) - ford maverick II - silnik ten sam co w Mondeo mk II 2.0 16v ZETEC E. Teraz jestem na etapie montażu paska rozrządu. Mam wszystkie blokady, ale zmagam sie z kwestią choc banalną, to jednak uciążliwą. Chodzi mi o blokadę-przyrzad do blokowania kol walkow rozrządu przy dokręcaniu ich śrub. Zdarzylo mi się, że gdy dokręcałem ich sruby - torx t55 momentem 68Nm wg instrukcji, w trakcie tej czynnosci - trzeba działać przeciwstawnymi silami - jedna ręka obsluguje klucz, druga przyrząd blokujący koła zębate (czynność ta nie jest łatwa z uwagi plytkie siedzenie klucza sztorcowego torx, co powoduje chwianie się klucza), lekkie poruszyłem blokadą kol, co wpłynęło na to, że niemożliwym stalo się łatwe - bez oporów założenie przyrządu kontrolnego (płaskownika wsuwanego w wyciecia walkow rozrządu). Zdarzylo mi sie tak dwukrotnie, co wiazalo sie z koniecznością ponownego rozpoczynania montażu paska od początku. Moje pytanie dotyczy tego, jak sobie poradzic z tym aby dokonac dokręcenie srub kol zebatych odbyło się bez wspomnianych powtórek. Z gory dziękuję wszystkim za pomoc.
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2947
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
poprosić drugiego osobnika by docisnął klucz wraz z torxem by się nie zechciał wysunąć, stuningować przyrząd specjalny tak by był stabilny, zjeść śniadanie by mieć odpowiednią ilość siły, poćwiczyć by nabrać wprawy i "pewności" w dłoniach....
 

Gerwaz garage

SuperMechanior
Dołączył
4.01.2017
Postów
142
Punktów
19
Wiek
44
Miasto
Belchatow
poprosić drugiego osobnika by docisnął klucz wraz z torxem by się nie zechciał wysunąć, stuningować przyrząd specjalny tak by był stabilny, zjeść śniadanie by mieć odpowiednią ilość siły, poćwiczyć by nabrać wprawy i "pewności" w dłoniach....


I ta podpowiedź jest w 100%wyczerpujaca tak jak pisał kolega jak masz kogos kto ci może pomóc w dokreceniu popros go pomoc
 

jez04

Bywalec
Dołączył
17.06.2019
Postów
46
Punktów
1
Wiek
55
Tak zrobię, bo samemu jest trudno (przynajmniej mnie), szkoda, że nie zastosowano śrub z sześciokątnymi łbami, byłoby bez problemu. Dziękuję za sugestie. Pozdrawiam
 

jez04

Bywalec
Dołączył
17.06.2019
Postów
46
Punktów
1
Wiek
55
Dalej zmagam się z tym samym. Opiszę o co chodzi. Mam poluzowane koła na walkach, które są ustawione tak, że przyrząd - plaskownik, lekko wchodzi w ich wycięcia. Nakladam pasek przy poluzowanych kołach ustawiam napinacz, a następnie zabieram sie do dokrecania kół i...walek ssący dokręca się spoko,kolo walka dokrecone, on sam nadal ułożony jest tak, że można bez trudności wkładać przyrząd kontrolny-płaskownik. Przy dokrecaniu walka wydechowego, również początkowo ok,ale... w chwili dokrecania przyrząd - plaskownik już rusza się ze znacznym oporem, bo jakby walek opada-przekręca się dosłownie o pół zęba w którąś ze stron-do przodu lub do tyłu. Jakakolwiek korekta walka nie ma sensu, bo wałek sprawia wrażenie jakby poruszal się, czy siedział na jakimś jajku z którego musi zsunąć się na jedną ze stron doslownie ciut, ale na tyle, że płaskownika nie da się wsunąć. Nawet gdy raz udało mi sie walki jakimś cudem ustawić w miarę równo - plaskownik poruszał sie z oporem, ktory stawial walek wydechowy, to po korekcie napiecia paska rozrządu, znów walek lekko się jakims cudem ruszył i gdy przekrecilem silnikiem nie było żadnych niepokojących dźwięków ani oporów,a znak na kole pasowym pokrywał się z tym na korpusie silnika. Gdy znaki sie zgrały, wsunalem plaskownik i wszedł ok, zaś gdy po kolejnym obrocie silnikiem najpierw wkręciłem śrubę kontrolną walu korbowego i oparlem wal o nią, plaskownik do wycięć walków, już nie chciał sie wsunąć, gdyż walek wydechowy był doslownie- ciut, ciut nie zgrany-nie ułożony w pełnym poziomie. Kiedy wykręciłem śrubę kontrolną walu korbowego i lekko (doslownie) go przekręciłem, plaskownik dał sie wsunąć, a śruba walu korbowego, dała się spokojnie wkręcić, ale tak chyba nie powinno być,bo gdy oprzemy wal korbowy o nią, już w tym momencie powinniśmy móc bez jakiejkolwiek korekty, wsunac plaskownik w wycięcia walków. Dodam, że glowica i walki sa po solidnej regeneracji - w glowicy wymienione zostały m. in wszystkie zawory wydechowe.
Proszę o pomoc jak przeskoczyć ten problem. Kiedyś zmienialem już pasek w tym aucie (w innym egzemplarzu) i także po regeneracji glowicy, ale wówczas tego rodzaju trudności nie wystąpiły.
 
Ostatnia edycja:

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2947
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
dokręcasz wałki w jakiej kolejności na jakiej podstawie w takiej kolejności a nie innej??
 

jez04

Bywalec
Dołączył
17.06.2019
Postów
46
Punktów
1
Wiek
55
Dokrecalem wałki raz od wydechowego, innym razem od ssącego i bylo tak samo
 

Radmor

SuperMechanior
Dołączył
21.03.2019
Postów
1545
Porady
2
Punktów
433
gdyż walek wydechowy był doslownie- ciut, ciut nie zgrany-nie ułożony w pełnym poziomie. Kiedy wykręciłem śrubę kontrolną walu korbowego i lekko (doslownie) go przekręciłem, plaskownik dał sie wsunąć,
..owe ....ciut ,ciut w przeliczeniu na zęby >>pół zęba ..3/4 czy jeden ząb ?
 

jez04

Bywalec
Dołączył
17.06.2019
Postów
46
Punktów
1
Wiek
55
Dziś być może coś jeszcze wywalczę w opisanej powyżej kwestii, choć sam nie wiem co tu jeszcze wymyślić. Chciałbym się jednak dopytać, upewnić, w następującej kwestii. Ustawiony prawidłowo napinacz paska rozrządu (znaki tak jak w instrukcji), po kilkakrotnym przekręceniu silnikiem (co opisałem wyżej), wymagał ponownego naprężenia. Jak się domyślam jest to spowodowane początkowym naciągnięciem paska i po korekcie naprężenia i ponownym wykonaniu kilku obrotów wałem silnika, znaki na napinaczu pozostały już w granicach normy. Czy dobrze rozumiem, że owa konieczność korekty napięcia paska rozrządu wynikała z pierwszej jego pracy i naciągnięcia? I kolejne pytanie, czy ileś prób (5) i toczącej się walki z ustawieniem wałków rozrządu, a właściwie jednego wałka (co opisałem wcześniej), nie nadwyrężyła już zbytnio paska i czy aby nie trzeba go zmienić? Dodam, że zakupiłem komplet rozrządu z SKF - pasek też ma to logo.
 

jez04

Bywalec
Dołączył
17.06.2019
Postów
46
Punktów
1
Wiek
55
Po kilku ponownych próbach, w końcu wygralem z walkami i ustawilem rozrząd idealnie-plaskownik wchodzi w wycięcia bardzo spoko i pozostaje w"zgodzie"z blokadą - trzpieniem,o ktory zapiera sie wal korbowy. Kilkakrotnie przekręcałem wal korbowy, wkladalem blokady i za każdym razem było ok. Chcę jednak dopytać ponownie o kwestie samego paska rozrządu. Otóż po kilku obrotach wałem, musiałem korygowac naprężenie paska napinaczem. Robilem to trzykrotnie i za ostatnim razem po kilku obrotach wałem, korekta nie była już potrzebna. Czy koniecznym jest jeszcze jakaś korekta? No bo jeśli wszystko poskładam, a wskaźnik napinacza znów wykaże, że pasek jest zbyt słabo lub zbyt mocno napięty, to wówczas nie bedzie możliwe jego regulacja.
 

Auto.Klinika

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
3139
Punktów
941
Wiek
34
Przedobrzysz i napinacz się rozpadnie sam z siebie. To nie jest taka konstrukcja jak kilkanaście lat temu. One nieraz już przy drugiej próbie nie bardzo chcą współpracować
 

jez04

Bywalec
Dołączył
17.06.2019
Postów
46
Punktów
1
Wiek
55
Jak to rozumieć? Co mialem zrobić, gdy wskaźnik napinacza po przekreceniu silnikiem przesunął sie znacznie w stronę "za mocno napięty"
 

bobsley6

SuperMechanior
Dołączył
20.02.2017
Postów
161
Punktów
34
Miasto
Wrocław
Czytam i nie wierzę .... =D .... to chyba kamień filozoficzny .... nieszczęście ..... nie rób więcej rozrzadów .... chwale za samozaparcie ... ale za resztę ..... stary wkładasz blokady i ma działać jak nie działa to źle złożone .... nikt ci nie patrzy na rece a z opisu wynika , że problem prostego rozrzadu troche cię przerósł ... po co było odkręcać koła ... ? To nie TDi .... ehhh .... skręć odpal i zobacz jak chodzi ..
 

motorynka

SuperMechanior
Dołączył
22.05.2016
Postów
362
Punktów
86
Miasto
mazowieckie
instrukcja wymiany mówi żeby poluzować koła , zdjąć odtłuścić ,jeżeli dobrze pamiętam to na wałkach powinny być sześciokąty i można podtrzymać kluczem 24
 
Do góry Bottom