afrikanerhart
SuperMechanior
Jak to jest? Właściciel samochodu nie ma problemu żeby za byle pierdołę zostawić u mechanika 500, 1000 czy 1500zł, nie wspominając od wizycie u lakiernika. A jak człowiek jedzie do gazownika to zaczyna się problem i jęczenie? Z jakiegoś powodu uważa, że jak na wyprzedaży wszystko za 20zł albo wszystko za 50zł.
Chętnie usłyszałbym wytłumaczenie tego fenomenu od osób które nie są gazownikami.
Chętnie usłyszałbym wytłumaczenie tego fenomenu od osób które nie są gazownikami.


