Rozumiem, po prostu nie przerobisz więcej roboty na możliwości, jakimi dysponujesz, to nic złego - najważniejsze, że interes się kręci.Już to pare razy mowilem. Może mam taka specjalizacje czy coś ale nie znam mechanika co narzeka na brak roboty a mi ciagle ktoś dzwoni i proponuje pomoc marketingowa gdzie ja się pytam..”czy mam płacić za tylko za to żeby odmawiać jeszcze większej liczbie klientów?” jak telefon i tak do urwicy doprowadza.
Ci co chcą pomagać w reklamowaniu warsztatow chyba z choinki się urwali. Jak maja się tym zajmować jak nie znają rynku.

Teraz praktycznie wszyscy kupują lub proszą znajomych o pozytywne opinie na temat warsztatu ...
Ja też mam takiego zje...a. po wymianie sprężyn z przodu nie mogę się od debila odgonić. Klapa się nie otwiera ręczny się stracił i ciągle wymyślaProblem powstały w ostatnich latach.
-naprawa tylnego zacisku=gwarancja na całe auto
Wracając do tematu to najbardziej denerwuje mnie papierologia i biurokracja. Mając 2 pracowników i sam pracując czasami myślę że zatrudniam sztab ludzi bo w biurze przesiaduję za dużo czasu a najprostsze czynności obsługowe zajmują 3 razy dłużej niż normalnie.
Usprawniają to fakt ale tylko jeśli ktoś pracuje na Ciebie a sam masz czas siedzieć przy PC i wklepywac wszystko a jeśli robisz sam albo we 2 osoby to tak na prawdę zamiast robić siedzisz przed tym programem
Bardziej rachunek na kasie bo większość klientów to osoby fizyczne
Usprawniają to fakt ale tylko jeśli ktoś pracuje na Ciebie a sam masz czas siedzieć przy PC i wklepywac wszystko a jeśli robisz sam albo we 2 osoby to tak na prawdę zamiast robić siedzisz przed tym programem
nie inaczej,dobrze napisane bo z zycia wziete

A rynny nie masz na budynku.Stresuje mnie, że po wodę na kawę muszę iść do budynku 30 metrów dalej. Zamknąć warsztat, pójść, otworzyć budynek, nabrać wody, zamknąć budynek i wrócić do warsztatu. Przez to nie piję kawy w warsztacie![]()