Aso fiata - zachodnia Polska.
Samochód wzięty nowy w leasing w 2018 roku.
Ostatni serwis olejowy końcówka 2019 roku. Od tego czasu samochód zrobił moze 10 k km.
Od zeszłego roku, zaczęły się cyrki z braniem oleju.
Od 4 miesięcy wcinal płyn, na poczatku malo, zrzucano to na weze od parownika lpg. Od tego tyg. 2L tygodniowo ... doszlo również wypadanie zapłonu.
Świeca na 1 cyl. Wypalona i zaczęła się wręcz kruszyc, na tłokach mega nagar. Odma i przepustnica pływają w oleju.
Przypominam. Samochód ma 3 lata i 160k km. Pół roku już po gwarancji. 24 raty zostały do spłaty jeszcze !
Po napompowaniu układu chłodzenia, cyl nr 1 zaczyna się robić mokry.
Otwieramy wiec obudowę powietrza i widzimy to ...
Filtr powietrza odsłonił prawdę ...
Jakiś debil w serwisie ! Wsadził odwrotnie filtr powietrza w obudowę, filtr nie dolegal i silnik robił od 15 miesięcy za odkurzacz
Obstawiam, że nagar podniósł temp spalania, do tego jakieś niespalone paliwo i w końcu padła uszczelka...
Świece wykręcaly się praktycznie palcami z tego co mówili...
Silnik 1.4 8v LPG.
Będzie wesoło ... jutro mają dodzwonić z serwisu fiata co z tym dalej zrobić.
Zapewne będzie " spadajcie na Szczaw i mirabelki "
Dam znać