Jednak to rozwiązanie w tym przypadku jest ryzykowne bo nie każdy kierowca będzie jechał i czekał na niewiadomą z duszą na ramieniu.Ale jak jest to przetestowane to nic nie mówię może być i tak.Odliczy do zera i sam się zresetuje.
Już setki tego przerobiłem.
I tu jest trafiona podpowiedż od kolegi "lalek".Miałem kiedyś podobny problem, również VW, ale inny i starszy (Golf SV 2016). Co prawda nie przelałem tylko nie dolałem do pełna, bo nie miałem więcej (w zbiorniku było 0 a ja miałem może 2l). Też martwiłem się tak jak Ty, nawet zadzwoniłem do serwisu (powiedziano mi "tak, tak bywa, zrobimy update) i się umówiłem, bo też doszedłem że nie mam sprzętu żeby sobie z tym poradzić. Jadąc do serwisu kupiłem nową bańkę i zalałem do pełna. A problem rozwiązał się sam po przejechaniu autostradą jakichś 25 mil i już nigdy nie wrócił.
Aha... W książce wyczytałem coś takiego, żeby włączyć zapłon na minutę, później na minutę wyłączyć, a później już normalnie odpalić i jechać i to powinno zniknąć. U mnie ta chwila to było ponad 25 mil.
Ten lalek to dobrze się zapowiada na tym forum.
Problem rozwiązany.
Zapłon włączyć 1 min wyłączyć zapłon 1 min odpalić auto i jak chodzi u mnie to po 12 km kontrolka zgasła i brak po ponownym włączeniu jakiegokolwiek komunikatu o adblue.
Płynu jest 93% .
