Witam was panowie. Potrzebuję pomocy, ponieważ taka sytuacja ma u mnie miejsce pierwszy raz.
-Klient przywiózł samochód, vw bora 99r.
-Diagnoza - zatarty silnik, przyczyna - uszkodzona miska olejowa.
-Klient przywiózł nam silnik na zmianę.
-Umowa ustna w zależoności od zakresu prac wstępna wycena 800zł-1500zł - zaakceptował.
-Wymiana silnika
-Silnik odpala tylko na plaku bardzo mocno kopci. Pomiar ciśnienia sprężania dwa cylindry po 15, dwa po 28.
-Dzwonię do klienta opowadam mu jak wygląda sytuacja przyjeżdża widzi co się dzieje. Mówi że rozliczy się pod koniec miesiąca.
-Klient przychodzi po auto poza godzinami pracy ( sobota 17.00 ) Wybija przednia szybe ( wszystko nagrane na kamerze ) i tłumaczy że ma prawo zabrac auto. Przyjeżdża współpracownik, wzywa policje która sporządza notatkę, po interwencji kluczyk musiał zostać oddany klientowi bo nie mogę jako warsztat przywłaszczyć sobie jego mienia.
Może ktoś miał taką sytuację ? Co radzicie zrobić ? Bardzo proszę oszczędźcie mi komentarzy że mogłem auta nie oddawać. Dziękuje za wyrozumiałość.
-Klient przywiózł samochód, vw bora 99r.
-Diagnoza - zatarty silnik, przyczyna - uszkodzona miska olejowa.
-Klient przywiózł nam silnik na zmianę.
-Umowa ustna w zależoności od zakresu prac wstępna wycena 800zł-1500zł - zaakceptował.
-Wymiana silnika
-Silnik odpala tylko na plaku bardzo mocno kopci. Pomiar ciśnienia sprężania dwa cylindry po 15, dwa po 28.
-Dzwonię do klienta opowadam mu jak wygląda sytuacja przyjeżdża widzi co się dzieje. Mówi że rozliczy się pod koniec miesiąca.
-Klient przychodzi po auto poza godzinami pracy ( sobota 17.00 ) Wybija przednia szybe ( wszystko nagrane na kamerze ) i tłumaczy że ma prawo zabrac auto. Przyjeżdża współpracownik, wzywa policje która sporządza notatkę, po interwencji kluczyk musiał zostać oddany klientowi bo nie mogę jako warsztat przywłaszczyć sobie jego mienia.
Może ktoś miał taką sytuację ? Co radzicie zrobić ? Bardzo proszę oszczędźcie mi komentarzy że mogłem auta nie oddawać. Dziękuje za wyrozumiałość.
