Witam. Mam skomplikowaną sytuację w toyocie Avensis z silnikiem 1ad ftv czyli 2.0 128 km z 5tym wtryskiwaczem.
Klient przyprowadził auto bo kopcilo, nierówno chodziło na wolnych, brak mocy.
Silnikowi brakowało kompresji i wtryski też później wyszło że w złym stanie.
Ogarnąłem klientowi zdrowy inny kompletny silnik z wtryskami. Po przyjeździe okazało się że ten nie posiada 5go wtryskiwacza. Pomimo tego samego kodu silnika. No ale zacząłem trochę drążyć temat i okazało się że auto miało już wcześniej wyciętego i usuniętego ze sterownika dpf-a. Stwierdziłem, ze w takim przypadku śmiało mogę to montować, bo przecież 5ty wtrysk jest potrzebny tylko do wypalania .. niczym innym w budowie po moich oględzinach nie różnił się mechanicznie nowy silnik. Ale to był błąd.. po montażu auto nie dało się uruchomić, na początku odpalało na kilka sekund i gaslo, nie reagowało prawie na gaz. Po każdej próbie kręcenia wyrzucalo błąd p0200 - kontrola wtrysków, przerwa w obwodzie.. później zorientowałem się że wtryskiwacze w nowym słupku mają inne numery. Podmienilem na próbę na stare.
Po długich męczarniach i kombinacjach odpuściłem i zwracaliśmy motor. Bo i tak nie chodził. Stary zremontowalem, wtryski zostały zregenerowane. Silnik spowrotem w auto i dalej lipa. W międzyczasie wymieniłem też sterownik wtrysku ten pod maską bo zaczął się grzać i generować inne niezwiązane błędy.
Dalej nic. Po dłuższym kręceniu ciśnienie na listwie powoli wzrasta i silnik zaczyna "łapać". Ale gdy wyłącze rozrusznik to staje. Stwierdziłem z elektrykiem że może i sterownik silnika padł od tej awarii sterownika wtrysku. Podmienilem, i dalej nici. Podmienilem też pompe kompletna z regulatorem i tez bez rezultatu. Rozrusznik kreci bardzo dobrze, masy wszystkie ok. Na plaka chodzi. Obroty silnika tester widzi.
Błagam, pomocy
Może ktos zna temat i wie czym grozi próba odpalenia silnika toyoty ze źle dobranymi wtryskiwaczami??
Z góry dziękuje jeżeli komuś zechce się czytać taka długa powieść
Klient przyprowadził auto bo kopcilo, nierówno chodziło na wolnych, brak mocy.
Silnikowi brakowało kompresji i wtryski też później wyszło że w złym stanie.
Ogarnąłem klientowi zdrowy inny kompletny silnik z wtryskami. Po przyjeździe okazało się że ten nie posiada 5go wtryskiwacza. Pomimo tego samego kodu silnika. No ale zacząłem trochę drążyć temat i okazało się że auto miało już wcześniej wyciętego i usuniętego ze sterownika dpf-a. Stwierdziłem, ze w takim przypadku śmiało mogę to montować, bo przecież 5ty wtrysk jest potrzebny tylko do wypalania .. niczym innym w budowie po moich oględzinach nie różnił się mechanicznie nowy silnik. Ale to był błąd.. po montażu auto nie dało się uruchomić, na początku odpalało na kilka sekund i gaslo, nie reagowało prawie na gaz. Po każdej próbie kręcenia wyrzucalo błąd p0200 - kontrola wtrysków, przerwa w obwodzie.. później zorientowałem się że wtryskiwacze w nowym słupku mają inne numery. Podmienilem na próbę na stare.
Po długich męczarniach i kombinacjach odpuściłem i zwracaliśmy motor. Bo i tak nie chodził. Stary zremontowalem, wtryski zostały zregenerowane. Silnik spowrotem w auto i dalej lipa. W międzyczasie wymieniłem też sterownik wtrysku ten pod maską bo zaczął się grzać i generować inne niezwiązane błędy.
Dalej nic. Po dłuższym kręceniu ciśnienie na listwie powoli wzrasta i silnik zaczyna "łapać". Ale gdy wyłącze rozrusznik to staje. Stwierdziłem z elektrykiem że może i sterownik silnika padł od tej awarii sterownika wtrysku. Podmienilem, i dalej nici. Podmienilem też pompe kompletna z regulatorem i tez bez rezultatu. Rozrusznik kreci bardzo dobrze, masy wszystkie ok. Na plaka chodzi. Obroty silnika tester widzi.
Błagam, pomocy
Może ktos zna temat i wie czym grozi próba odpalenia silnika toyoty ze źle dobranymi wtryskiwaczami??
Automatyczne połączenie postów:
Z góry dziękuje jeżeli komuś zechce się czytać taka długa powieść