Panowie podbijam temat...
Mam to samo co przedmówca. W sensie.. sprawdziliśmy z mechanikiem wszystkie możliwe rzeczy - egr, dpf( okazało sie, że ktoś wyciął, więc wgraliśmy nowe mapy), turbina - wszystko ok, geometria - okej, wtryski, założone nowe - okej, pompa paliwowa - okej... Wydaje się, że wszystko jest ok.
Co do auta - toyota rav4, dcat, 2.2. 177km, rocznik - 2006.
Co do sytuacji. Zauważyliśmy, że auto powyżej 3k obrotów przerywa, nagle traci moc i za 3-4 sekundy powraca i dostaje w pałe. Po góre niestety też przerywa, ale po znów 3 sekundach powraca. Cóż jeszcze.. jak jest rozgrzany, to też mu się tak dzieje. Już praktycznie nie wiem co robić. Poprzednio wywalił błąd - było to związane z EGR, mechanicy przeczyścili kolektor od EGR i sprawa znikła na 1,5 miesiąca. Po tym czasie znów wywalił ten sam błąd - vsg, check engine system i 4x4. Tyle, że tej kwestii już samochód nie włączył się w tryb awaryjny ( poprzednio tak się stało). Komputerowo wynikł błąd niskiego ciśnienia filtra cząstek stałych (chyba coś takiego). No cóż, potem przeczyściliśmy cały EGR, wgraliśmy nowe mapy. Wszystko było sprawdzone i sam już nie wiem co się dzieje z tym przeklętym samochodem...
Macie Panowie jakieś rady? Bo oszaleć można

...