NorbertK
SuperMechanior
- Dołączył
- 5.01.2015
- Postów
- 1218
- Punktów
- 215
- Wiek
- 39
Przyjaciółka kupiła sobie kilka miesięcy temu Clio II 1.2 8V (szkoda że nie 16) 2003r. Przebieg coś koło 230 tys. km. Auto z polskiego salonu więc wyposażenie słabe. Elektryczne szyby, klima manualna, centralny zamek 2 poduszki. Brak ABS. Duży plus to praktycznie całkowity brak korozji. Wartość rynkowa takiego Clio to od 3 do 7 tys zł. To kosztowało 3200zł. Pomagam jej w wolnej chwili przy tym aucie. Naprawiłem już: fotel kierowcy (nie składało się oparcie - to wersja 3d), klakson, przegląd hamulców z wymianą korektora hamowania. Wymieniłem nagrzewnicę, nadkole i naprawiłem tylną wycieraczkę. Uszczelniłem tylne lampy bo lała się woda do bagażnika. A i jeszcze zegary wymieniłem na "nowe" i zamontowałem oryginalne radio. No i oczywiście wymieniłem olej i filtry.
Zostało jeszcze do zrobienia: skończyć naprawę klimy, zamontować katalizator, wymienić rozrząd i poduszki silnika. Przydało by się zmienić opony i zabezpieczyć auto przed korozją. Polakierować błotnik, zrobić geometrię i pewnie coś tam jeszcze się znajdzie. Po tych wszystkich naprawach koszt całkowity auta będzie ok 7 tys.
Doskonały przykład tego że auto za 3 tys to skarbonka i jak obok stoi takie samo auto ale kosztuje 7 tys to lepiej kupić to drugie.
Zostało jeszcze do zrobienia: skończyć naprawę klimy, zamontować katalizator, wymienić rozrząd i poduszki silnika. Przydało by się zmienić opony i zabezpieczyć auto przed korozją. Polakierować błotnik, zrobić geometrię i pewnie coś tam jeszcze się znajdzie. Po tych wszystkich naprawach koszt całkowity auta będzie ok 7 tys.
Doskonały przykład tego że auto za 3 tys to skarbonka i jak obok stoi takie samo auto ale kosztuje 7 tys to lepiej kupić to drugie.
