• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Ile za wykonana prace?

euroserwis8

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.03.2017
Postów
307
Punktów
100
Wiek
47
Miasto
Piaski
Mieścina na wschodzie Polski; 150 maszyna ( 100g w cenie) +30 zł za 100; nowy czynnik 200zł maszyna, +1 zł za gram
 

carserwis

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
22.05.2018
Postów
104
Punktów
20
Miasto
Bielsko- Biała
Ja staram się liczyć 200 brutto ale za faktycznie przepracowane uczciwie godziny które nie wynikają z mojej niewiedzy albo popełnionych błędów. Wychodzą normalne kwoty. Jeśli z kluczem w ręku wymontuję skrzynie 722.6 z mercedesa w 1,5 h a zamontuje w 2,5 to 800 zł to minimum jak nie ma komplikacji. Co innego ze później godzinę tracę na posprzątanie powycierane kluczy i zlewanie olejów wiec to nie jest 200 x 8 h w warsztacie
Myślę że to bardzo rozsądna cena przy dzisiejszych kosztach prowadzenia warsztatu. Niestety dla klienta to dużo ale w takich czasach żyjemy.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5015
Porady
5
Punktów
1597
Myślę że to bardzo rozsądna cena przy dzisiejszych kosztach prowadzenia warsztatu. Niestety dla klienta to dużo ale w takich czasach żyjemy.

Co mnie zawsze dziwi:
- klient zanosi telefon do naprawy: to będzie czysta pieńdziesiąt.. spoko

- laptop: do wymiany mostek tranzystorowy sprzężenia zwrotno- zwrotnego. razem z częściami i robocizna będzie jakieś 300-600. oczywiście zawsze jest górna kwota

- kafelki w łazience? 100 za metr kwadratowy. a to, że pan heniu faktury czy rachunku nie wystawia to szczegół. to, że trzy razy przyszedł spóźniony do pracy w tym tygodniu, raz na kacu, nic nie robiąc. no i raz w ogóle się nie pojawił. oczywiście zawinął połowę kleju i troche kafelek. aaa, i wiertarkę trzeba mu było pożyczyć bo nie ma. no problemo. a nie zapominajmy, że trzeba dać zaliczkę 50% i po miesiącu kafelki zaczynaja odpadać.

- rozliczenie podatku u księgowej? za kilka minut gotowca? 200? 300? a odpowiedzialność? przecież to ty się podpisujesz pod pit'em a nie księgowa

- warsztat samochodowy: a czemu to takie drogie?
a tańszej uszczelki to nie ma?

a dlaczego sprzęgło sachsa? na allegro są tańsze zamienniki.

czemu tu są 3 roboczogodziny? pytałem się na forum jelcza i powinny być tylko dwie.

no jak to? 77 złotych za przeguby trybików??? na chińskim aliExpress sa 10 razy tańsze.

panie sprzęgło cały dzień? he he... my to ze śfagrem to w pól dnia w polonezie wymienialiśmy sprzęgło w pół dnia na kanale w grażu. i do tego była zgrzewka piwa

no i dlaczego cały komplet pan wymienił? trzeba było tylko zmienić tarczę sprzęgła a nie jeszcze docisk i łożysko. przecież tylko się ślizgało. no i mógł pan kupić same okładziny i pointować.

a to nie mój problem, że śruby były pordzewiałe i musiał pan grzać.
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Drugi2 powód sam podałeś w swoim poście -
pytałem się na forum
:D
Prawda jest taka, że to sami mechanicy się nie szanują i sobie wzajemnie srają do gniazd... a chcecie żeby klient was szanował...
Oczywiście mówię o mechanikach, a nie jakiś szopopapraczach...:D
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1711
Punktów
479
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
Tylko że żeby zrobić płytki w łazience trzeba się trochę narobić, poza tym pan heniu robi na kafelkach które kupił klient po normalnych sklepowych cenach, a nie kupuje takie za 22zł/m i podlicza jako 100zł/m, albo podlicza za robotę, a naprawdę wcale nic niew robi, tylko wirtualna naprawa i pieczątki dobija. Lapka czy telefonu sam nie naprawisz ogólnodostępnymi tanimi narzędziami, no chyba że modułowo, ale wtedy zapłacisz 1000zł za płytę ze szrotu albo ali zamiast 500 w serwisie za naprawę i jeszcze będziesz się tydzien męczyć żeby dograć dmi.
 

michal_michal

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.10.2016
Postów
468
Punktów
147
Wiek
35
Lapka czy telefonu sam nie naprawisz ogólnodostępnymi tanimi narzędziami,
A samochód naprawisz? 30% klientów jeździ na stałe z wpiętym jakimś ELMem w obd i apka na tel. ale i tak przyjeżdża do warsztatu. Jednak to nie takie proste
 

Alpari

SuperMechanior
Dołączył
28.06.2017
Postów
356
Punktów
157
Wiek
50
Miasto
Dąbrowa Górnicza
WWW
alpari.auto.pl
A samochód naprawisz? 30% klientów jeździ na stałe z wpiętym jakimś ELMem w obd i apka na tel. ale i tak przyjeżdża do warsztatu. Jednak to nie takie proste
Właśnie przez opinie pseudofachowców robi się to dla wielu proste. Diagnostyka pod biedronką kabelkiem z Aliexpress za 40 zł i później wielkie oburzenie, że w serwisie na legalnym sprzęcie mechanik chce więcej.
Tylko że żeby zrobić płytki w łazience trzeba się trochę narobić, poza tym pan heniu robi na kafelkach które kupił klient po normalnych sklepowych cenach, a nie kupuje takie za 22zł/m i podlicza jako 100zł/m, albo podlicza za robotę, a naprawdę wcale nic niew robi, tylko wirtualna naprawa i pieczątki dobija.
Warsztat oszukujący na cenach części raczej szybko kończy swą działalność. Ludzie sami sprawdzają ceny w internecie i łatwiej ich oszukać na kafelkach (bo niby hiszpańskie ręcznie robione) niż na częściach samochodowych. I nie wiem co akurat cięższe do zrobienia. Kładzenie płytek czy np. wytarganie całej jednostki napędowej żeby rozrząd na łańcuchu od strony koła zamachowego w V8 wymienić.
Lapka czy telefonu sam nie naprawisz ogólnodostępnymi tanimi narzędziami, no chyba że modułowo, ale wtedy zapłacisz 1000zł za płytę ze szrotu albo ali zamiast 500 w serwisie za naprawę i jeszcze będziesz się tydzien męczyć żeby dograć dmi.

Okazuje się, że wyposażenie serwisu laptopów lub smartfonów jest znacznie tańsze niż serwisu samochodowego. Stacja lutownicza nawet JBC to ok 2000, do tego hotair np. Quick w podobnej cenie. Mikroskop z kamerą na podczerwień, jakaś maszynka do BGA, multimetr, oscyloskop, programator, zasilacz laboratoryjny... Jak się pozbiera takie wyposażenie warsztatu elektronicznego to może nie starczyć na porządne urządzenie do geometrii zawieszenia, a gdzie reszta? Naprawa przy użyciu tanich i ogólnodostępnych narzędzi skończyła się na Fiacie 125p. Kilka podstawowych kluczy (8,10, 13, 17, 19, 22) do tego wkrętak płaski i krzyżowy i naprawdę wiele można było zdziałać. Teraz torxy, imbusy splity, ribe... Nie mówiąc o kluczach specjalnych, blokadach rozrządów itd. Można ciąć koszty wyposażenia, oszczędzać na szkoleniach kosztem jakości usług i bezpiecznej eksploatacji samochodu. Tylko czy klientowi pasuje takie rozwiązanie? Wątpię
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Naprawa przy użyciu tanich i ogólnodostępnych narzędzi skończyła się na Fiacie 125p.
Grubo się mylisz... większość użytkowników tego forum naprawia za pomocą ciupagi, motyki i pogrzebacza...:D
Można ciąć koszty wyposażenia, oszczędzać na szkoleniach kosztem jakości usług i bezpiecznej eksploatacji samochodu. Tylko czy klientowi pasuje takie rozwiązanie?
Oczywiście, że pasuje, pod warunkiem, że będzie tanio... :D
 

Wojtek 86

Uczestnik
Dołączył
24.05.2021
Postów
37
Punktów
3
Wiek
39
Miasto
Katowice
Panowie a co to znaczy oszukiwać na częściach. Pewnie sprawdzacie części w wielu hurtowniach i wiecie jakie są rozbieżności. Więc dziś nikogo bym nie nazwał oszustem.Sytuacja z wczoraj hurtownia x w której mam umowę lampa lewa 170 zł lampa prawa (taka sama 210) Hurtownia druga 203zl,hurtownia 3 (też z umową 190 i 196. Internet od 150 do 240.I co wy na to ja rozumiem ale na tak małych kwotach to duża a jeszcze marze czeba dołożyć.
 

Alpari

SuperMechanior
Dołączył
28.06.2017
Postów
356
Punktów
157
Wiek
50
Miasto
Dąbrowa Górnicza
WWW
alpari.auto.pl
Panowie a co to znaczy oszukiwać na częściach.
Kupujesz np. zestaw sprzęgła Statim, Starline, a kasujesz za Sachsa. To, że doliczasz marżę to normalne. Zawsze są jakieś koszty zakupu nawet, jak hurtownia dowiezie części do warsztatu. Czas spędzony na wyszukiwaniu i zamawianiu części itp. Przy odpowiednio wysokiej cenie roboczogodziny można oferować części w cenie hurtowej. Ale większość klientów nie zwróci uwagi na niską cenę części tylko wysoką za roboczogodzinę co raczej wpłynie na ich zadowolenie
 

NorbertK

SuperMechanior
Dołączył
5.01.2015
Postów
1218
Punktów
215
Wiek
38
Naprawa przy użyciu tanich i ogólnodostępnych narzędzi skończyła się na Fiacie 125p. Kilka podstawowych kluczy (8,10, 13, 17, 19, 22) do tego wkrętak płaski i krzyżowy i naprawdę wiele można było zdziałać.
Wiele zdziałać? Mając ww. narzędzia nie odkrecisz tylko śruby mocującej koło pasowe wału korbowego (klucz 38). A tak to, rozbierzesz całego Kanta, czy Poloneza na części pierwsze.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5015
Porady
5
Punktów
1597
Wiele zdziałać? Mając ww. narzędzia nie odkrecisz tylko śruby mocującej koło pasowe wału korbowego (klucz 38). A tak to, rozbierzesz całego Kanta, czy Poloneza na części pierwsze.

tarcza hamulcowa była montowana na śrubę z łbem 12mm i regulacja zaworów też miała nakrętki chyba 14mm.
no i polonezy bywały z silnikami rovera i citroena. a jak francuz to już i 16 i 18 trzeba :)
 

Alpari

SuperMechanior
Dołączył
28.06.2017
Postów
356
Punktów
157
Wiek
50
Miasto
Dąbrowa Górnicza
WWW
alpari.auto.pl
Wiele zdziałać? Mając ww. narzędzia nie odkrecisz tylko śruby mocującej koło pasowe wału korbowego (klucz 38). A tak to, rozbierzesz całego Kanta, czy Poloneza na części pierwsze.
Czasami jednak potrzebne były skomplikowane narzędzia pomiarowe jak szczelinomierz do luzów zaworowych i styków przerywacza zapłonu. Prawdziwi wymiatacze mieli jeszcze lampę stroboskopową. W sumie narzędzi dużo nie trzeba było mieć, ale wiedzę już tak. Wielu obecnych szopopartaczy nie spałoby po nocach mając tak skomplikowany cud techniki i musząc dojść do przyczyn awarii bez komputera
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1711
Punktów
479
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
A samochód naprawisz? 30% klientów jeździ na stałe z wpiętym jakimś ELMem w obd i apka na tel. ale i tak przyjeżdża do warsztatu. Jednak to nie takie proste
Ja naprawiam i nie mam z tym problemu.
Warsztat oszukujący na cenach części raczej szybko kończy swą działalność. Ludzie sami sprawdzają ceny w internecie i łatwiej ich oszukać na kafelkach (bo niby hiszpańskie ręcznie robione) niż na częściach samochodowych. I nie wiem co akurat cięższe do zrobienia. Kładzenie płytek czy np. wytarganie całej jednostki napędowej żeby rozrząd na łańcuchu od strony koła zamachowego w V8 wymienić.
Dlaczego miałby kończyć działalność? Przecież to mu się opłaca.
Hiszpańskie kafelki ręcznie robione, z castoramy z najniższej półki i jeszcze przylepioną naklejką "promocja 19,99zł" xd
Ludzie nie jeżdżą v8 z dziwnym rozrządem, to jest promil rynku. Większość to proste R4.
Okazuje się, że wyposażenie serwisu laptopów lub smartfonów jest znacznie tańsze niż serwisu samochodowego. Stacja lutownicza nawet JBC to ok 2000, do tego hotair np. Quick w podobnej cenie. Mikroskop z kamerą na podczerwień, jakaś maszynka do BGA, multimetr, oscyloskop, programator, zasilacz laboratoryjny... Jak się pozbiera takie wyposażenie warsztatu elektronicznego to może nie starczyć na porządne urządzenie do geometrii zawieszenia, a gdzie reszta?
Sama "jakaś maszyna do bga" potrafi kosztować kilka milionów, do tego cały sprzęt do jej obsługi jak generator azotu, kompresor, odpowiedniej klasy klima itd. Można też kupić jakiś grill elektryczny i opalarkę, ale to tak jak byś zamiast tej fikuśnej maszyny do geometrii kupił sznurek i linijkę. Poza tym geometria to tylko wyspecjalizowane warsztaty/stacje, tak samo jak np. szlif wału, obróbkę głowicy też większość warsztatów zleca a nie robi.
Naprawa przy użyciu tanich i ogólnodostępnych narzędzi skończyła się na Fiacie 125p. Kilka podstawowych kluczy (8,10, 13, 17, 19, 22) do tego wkrętak płaski i krzyżowy i naprawdę wiele można było zdziałać. Teraz torxy, imbusy splity, ribe... Nie mówiąc o kluczach specjalnych, blokadach rozrządów itd. Można ciąć koszty wyposażenia, oszczędzać na szkoleniach kosztem jakości usług i bezpiecznej eksploatacji samochodu. Tylko czy klientowi pasuje takie rozwiązanie? Wątpię
Nie wiem jak współczesne ale normalne samochody 20 lat młodsze niż kaszle i inne wynalazki naprawia się normalnymi narzędziami. Torx, ampułowe, spline, etorx, blokady, narzędzia specjalne itd. też są ogólnodostępne, nikt nie wymaga żadnych uprawnień żeby kupić nasadkę za 5zł.
To, że doliczasz marżę to normalne. Zawsze są jakieś koszty zakupu nawet, jak hurtownia dowiezie części do warsztatu.
Ok, więc co ty na to żeby klient oszczędził ci tej strasznej męki i kosztów i sam dostarczył części a ty byś liczył tylko robociznę? Zwykłemu człowiekowi zajmuje to 5 minut, profesjonalista potrzebuje kilku godzin że musi doliczać kilka stów? Dla mechanika to byłoby korzystne, bo nie musiałby marnować czasu na robienie czegoś, co może zrobić sam klient. No chyba że to nie mechanik tylko akwizytor zarabiający na handlu a nie na naprawie.
Czasami jednak potrzebne były skomplikowane narzędzia pomiarowe

Nie nazwałbym szczelinomierza skomplikowanym narzędziem, ale to akurat normalne w starociach bez komputerów że trzeba tam kupę dziwnych narzędzi. Kiedyś ze znajomymi kupowaliśmy busa do tripów po europie, nasłuchaliśmy się debilizmów w stylu "stare porządne, nie ma się co zepsuć, a jak już to młotkiem i śrubokrętem naprawisz" i wzięliśmy t3 z 1.6d zamiast np t4 z tdi. W takim mechanicznym starociu do ustawienia byle głupoty trzeba 5 narzędzi specjalnych, 2 czujników zegarowych i godziny roboty w smarach po łokcie, gdzie w normalnym samochodzie to albo robi się samo, albo w najgorszym wypadku całą robota ogranicza się do podłączenia komputera i wpisania kilku cyferek.
Wielu obecnych szopopartaczy nie spałoby po nocach mając tak skomplikowany cud techniki i musząc dojść do przyczyn awarii bez komputera
Do tego dochodzenia awarii bez komputera przypomniała mi się sytuacja, chyba ostatni raz kiedy chciałem skorzystać z usług mechanika. Padł mi rower na mieście, nie miałem narzędzi, a nie chciało mi się jechać aBtobusem do domu, więc stwierdziłem, że podzwonię po okolicznych mechanikach. Nawet nie musieliby robić, daliby podstawowe narzędzia to sam bym sobie poradził, ale żaden się nie podjął wyzwania. Główny argument: "Nie mam komputera do tego samochodu".
Szopopartacz by to ogarnął w 10 minut z kluczami 10,13, kluczem do świec i jakimiś kombinerkami (przebity palec rozdzielacza), mechanik bez podłączenia komputera się gubi, bo nie dostanie żadnego błędu i nie wie od czego zacząć wymianę wszystkich części na pałę.
 

Serwismiechów

SuperMechanior
Dołączył
18.11.2016
Postów
599
Punktów
96
Wiek
40
Widać że kolega wyżej naprawiał w zyciu 10 samochodów , nie więcej. Otwieraj warsztat, zakup narzędzi za bańkę a i tak zaraz będzie auto którego nie zrobisz bo nie masz odpowiedniego narzędzia.
Już widzę jak zamawiasz w 5 minut osłonę przegubu do carismy , wahacz z rozrząd do jakiegoś citroena czy renault z 2000-2005 roku. to stare i proste samochody.
Kocham tych klientów którzy na siłę chcieli przywozić swoje zestawy sprzęgieł i dwumasy bo na allegro było 100 zł taniej.
A później lament jak nie pasuje i blokada stanowiska albo składanie tak żeby wyjechał a później rozbieranie ponowne. Oczywiście rachunek całkowicie niwelował oszczędność i robił dodatkową ''górkę '' :)
 

Alpari

SuperMechanior
Dołączył
28.06.2017
Postów
356
Punktów
157
Wiek
50
Miasto
Dąbrowa Górnicza
WWW
alpari.auto.pl
Sama "jakaś maszyna do bga" potrafi kosztować kilka milionów, do tego cały sprzęt do jej obsługi jak generator azotu, kompresor, odpowiedniej klasy klima itd.
Pomyliłeś serwis z linią produkcyjną. Chcą napić się piwa nie kupuję browaru. Tak samo typowe serwisowe maszyny do BGA jak np TouchBGA IR-PRO to koszt kilku tysięcy. I jakoś generatorów azotu, klimatyzacji do tego nie dają.
Torx, ampułowe, spline, etorx, blokady, narzędzia specjalne itd. też są ogólnodostępne, nikt nie wymaga żadnych uprawnień żeby kupić nasadkę za 5zł.
Owszem, ale chodzi o to, że żeby móc normalnie działać potrzebujesz wielu narzędzi. Kup sobie wózek warsztatowy z wyposażeniem za kilka tys. i bardzo szybko okaże się, że to za mało. A jak myślisz, że przy pomocy narzędzi z Castoramy wiele zdziałasz to zacznij od urwanej świecy żarowej lub zapieczonego wtrysku.
Nie nazwałbym szczelinomierza skomplikowanym narzędziem,
Pomyśl o czymś takim jak ironia, sarkazm. Nie będziesz musiał tłumaczyć stopnia złożoności szczelinomierza
w normalnym samochodzie to albo robi się samo, albo w najgorszym wypadku całą robota ogranicza się do podłączenia komputera i wpisania kilku cyferek.
Aż dziw bierze, że warsztaty istnieją. Przecież komputer ma praktycznie każdy, interfejs z aliexpress też każdy może kupić. A wtedy robi się samo a jak nie, to na forum mechanika koledzy podadzą te magiczne cyferki
Już widzę jak zamawiasz w 5 minut osłonę przegubu do carismy , wahacz z rozrząd do jakiegoś citroena czy renault z 2000-2005 roku. to stare i proste samochody.
Niektórzy myślą, że jak nr VIN podasz to dobiorą Ci każdą śrubkę do auta.
Kocham tych klientów którzy na siłę chcieli przywozić swoje zestawy sprzęgieł i dwumasy bo na allegro było 100 zł taniej.
I jeszcze pytają o gwarancję. Dopiero jest oburzenie, jak się dowiadują, że sami muszą się starać o rozpatrzenie reklamacji tam gdzie kupili części.
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1711
Punktów
479
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
Widać że kolega wyżej naprawiał w zyciu 10 samochodów , nie więcej. Otwieraj warsztat, zakup narzędzi za bańkę a i tak zaraz będzie auto którego nie zrobisz bo nie masz odpowiedniego narzędzia.
Wtedy dokupujesz brakujące narzędzie. Albo po prostu nie idziesz w masówke nastawiając się że będziesz naprawiać każdy istniejący samochód. Poza tym masówka to zwykle gorzej z jakością i za tym powinna iść niższa cena za sztukę a nie wyższa. Jak ktoś podjeżdża golfem 1.6 na wymianę żarówki to nie obchodzi go że masz w szafie blokady rozrządu do ferrero mursielago albo tata nano. I nie powinien chyba z tego powodu płacić 300zł więcej względem mechanika który takich blokad nie ma.
Już widzę jak zamawiasz w 5 minut osłonę przegubu do carismy , wahacz z rozrząd do jakiegoś citroena czy renault z 2000-2005 roku. to stare i proste samochody.
Pewnie mechanik się nigdy nie pomyli, zwłaszcza jak pierwszy raz widzi na oczy ten konkretny samochód i zamawia tylko po vin albo po modelu i pojemności silnika. Nie to co właściciel, który wie dokładnie co to za model, rocznik, wersja, czy przed czy polift, jakie oznaczenie silnika, skrzyni itd.
Pomyliłeś serwis z linią produkcyjną.
Raczej nie pomyliłem serwisu z szopą. Na serwisie na którym robię do bga mamy vj summit 1800(albo jakiś podobny model nie jestem pewien) Porównanie stacji do bga z tym co podałeś to jak porównanie stacji do ustawiania geometrii z czymś takim:
 
Do góry Bottom