Jak powinienem zareagować? Naprawiam swoje auto od lat w jednym i tym samym warsztacie. Po diagnostyce i ustalonym z szefem zakresie prac ( sprzęgło i dwumasa) , sprawdzamy ceny online i termin naprawy. Po 3 dniach otrzymuję informację, że auto jest gotowe. Poprosiłem szefa o kopię rachunków za części jako dowód w przypadku sprzedaży auta. I tutaj zaczyna się problem, szef twierdzi, że części miał na magazynie , jedynym dowodem przeprowadzonej naprawy jest lista wykonanych prac na firmowym druku, bez wpisania jakie części zostały użyte, bez kwot i ogólna kwota za całość wykonanej usługi. Płatność gotówką,bo "nie działa" terminal, czy są jeszcze uczciwi mechanicy? Czy dla tych
"paru złotych" więcej warto stracić klienta, bo i tak przyjdą inni? Warsztat w Szczecinie.
"paru złotych" więcej warto stracić klienta, bo i tak przyjdą inni? Warsztat w Szczecinie.
a hurtownia nie chce uznać gwarancji już w pierwszych miesiącach użytkowania
jeszcze raz powtarzam, jeśli nie ufasz mechanikowi to sam sobie naprawiaj swój samochód