Fornax
SuperMechanior
- Dołączył
- 3.12.2014
- Postów
- 486
- Punktów
- 11
- Wiek
- 37
Dzień dobry,
mam zamiar wymienić drążki kierownicze w Renault Twingo II (rocznik 2009 silnik 1.2 16V 56 kW) - co do zasady niby prosta czynność (mając odpowiedni klucz do drążków) ale.. podobno wymiana drążków poprzez ich odkręcenie bez uwzględnienia blokady listwy maglownicy może (ale nie musi) skończyć się jej wymianą.
W sieci filmików jest od groma, które nie uwzględniają blokady - a potem płać i płacz albo na odwrót (tak przynajmniej twierdzą komentujący
).
W komentarzach widzę wpisy na ten temat a filmiki są powielane w ten sam sposób.
Znalazłem uchwyt serwisowy Hercula 02B i ROOKS OK-02.0442.
Przykładowy film:
Pytanie czy macie inne sposoby albo patenty (nie wyciągając maglownicy) żeby bezpiecznie odkręcić drążki?
Zawsze odkręcałem drążki bez blokady i nie spotkałem się z późniejszą awarią maglownicy.
Może jak ktoś wali 10 kg młotem to jest duża szansa na jej uszkodzenie - bo w zasadzie podczas jazdy też działają na nią duże naprężenia.
To pytanie jak jest naprawdę..
Jedni twierdzą, że wymienili sporo drążków i magiel nigdy nie dostał luzów - nie używali żadnych blokad.
Inni twierdzą, że listwę powinno dokręcać się jak jest schowana - to ma sens - sam tak robię.
Niby magiel ma też metalowe uszczelniacze, które nie powinny zniszczyć uszczelniacza.
A jeszcze inni, że bez blokady listwy to lepiej nie podchodź i mechanicy specjalnie o tym nie piszą "żeby dorobić" - bzdury.
Biorąc pod uwagę, że na rynku w zasadzie są tylko dwie takie blokady - pytanie czy te narzędzia mają sens?
Jaka jest wasza opinia w tym zakresie?
mam zamiar wymienić drążki kierownicze w Renault Twingo II (rocznik 2009 silnik 1.2 16V 56 kW) - co do zasady niby prosta czynność (mając odpowiedni klucz do drążków) ale.. podobno wymiana drążków poprzez ich odkręcenie bez uwzględnienia blokady listwy maglownicy może (ale nie musi) skończyć się jej wymianą.
W sieci filmików jest od groma, które nie uwzględniają blokady - a potem płać i płacz albo na odwrót (tak przynajmniej twierdzą komentujący
).W komentarzach widzę wpisy na ten temat a filmiki są powielane w ten sam sposób.
Znalazłem uchwyt serwisowy Hercula 02B i ROOKS OK-02.0442.
Przykładowy film:
Zawsze odkręcałem drążki bez blokady i nie spotkałem się z późniejszą awarią maglownicy.
Może jak ktoś wali 10 kg młotem to jest duża szansa na jej uszkodzenie - bo w zasadzie podczas jazdy też działają na nią duże naprężenia.
To pytanie jak jest naprawdę..
Jedni twierdzą, że wymienili sporo drążków i magiel nigdy nie dostał luzów - nie używali żadnych blokad.
Inni twierdzą, że listwę powinno dokręcać się jak jest schowana - to ma sens - sam tak robię.
Niby magiel ma też metalowe uszczelniacze, które nie powinny zniszczyć uszczelniacza.
A jeszcze inni, że bez blokady listwy to lepiej nie podchodź i mechanicy specjalnie o tym nie piszą "żeby dorobić" - bzdury.
Biorąc pod uwagę, że na rynku w zasadzie są tylko dwie takie blokady - pytanie czy te narzędzia mają sens?
Jaka jest wasza opinia w tym zakresie?