Ciekawe, ciekawe... AKT wyjebania acetylenu... i Heniu przekonany i szczęśliwy
U mnie przepisy BHP są na pierwszy miejscu

Nie mówię o jakiś debilizmach typu kaski czy buty ochronne.
Na pewno nie wejdę pod samochód, jak nie mam trzech punktów podparcia. Gdzie i tak się trzyma wszystko na jednym.
Więc te wybuchy mnie trochę zniechęcają.
Tak, jak kolega heńka zawsze mawia. 1000 razy się uda, a za 1000 pierwszym będzie kalectwo.
Jeszcze jak mam możliwość ucieczki, to dwa punkty ujdą w tłumie...ale jak leżysz pod samochodem i nie masz najmniejszych szans na ucieczkę, to dwa punkty to szaleństwo. Jeden punkt Ci pójdzie, pod ciężarem przekosi Ci drugi punkt tak że się ześlizgnie i masz lipę.