• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Czujniki różnicy ciśnienia dpf mercedes w204

KaoKao

SuperMechanior
Dołączył
4.04.2020
Postów
312
Punktów
17
Miasto
Francja
Mój kolega ma dziwny problem z dpf, mianowicie wysypało mu błędy od czujniki różnicy ciśnienia P244A00
P245328
P245400,
Sprawdziłem fap nie był zatkany, zaledwie 10%
Wymieniłem czujnik różnicy ciśnienia i było dobrze 3 dni i znowu to samo, po głębszej analizie widzę że na jałowym 2 czujniki pokazują -20mbar a przy obrotach ponad 2.5 tyś wskakuje na 10mbar, nawet jak wężyki są wypięte też pokazuje -20....
Wężyki przedmuchałem ciśnieniem, zapchane nie są, wężyki też sprawdzone nie są uszkodzone.
Macie pomysł jak się naprowadzić?
Ciekawostką jest to że stało się odrazu po wyjeździe z ASO mercedesa a był tam na wymianie airbag a teraz właśnie mi pokazał że była też aktualizacja oprogramowania ecu.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
Może czujnik znowu padł. Pomiąchaj kablami dobrze...ASO dobrze wiedziało, gdzie czarodziejskim pazurem dotknąć by sięgnąć po srebrnego dpfa klienta.

był tam na wymianie airbag
A że się zapytam, to była jakaś darmowa wymiana?
 

KaoKao

SuperMechanior
Dołączył
4.04.2020
Postów
312
Punktów
17
Miasto
Francja
Też myślałem o tym że może czujnik znowu padł bo wiadomo jak to dziś jest ale nie będziemy kupować kolejnego czujnika, muszę gdzieś na podmiankę załatwić.

Tak to darmowa wymiana poduszek, i nawet widać że wymienione bo w mojej q5 nie wymienili. Teraz mocno naganiają na serwis żeby to sprawdzić.
Poduszki poduszkami ale po chu ruszali oprogramowanie, chyba że widzieli że może coś było grzebane i wgrali ori. Nie wiem nie znam się.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544
chyba że widzieli że może coś było grzebane i wgrali ori
jeżeliby nikt nie zaślepiał egra, nie usuwał dpfa, ogólnie nie grzebał. no i czujniki byłyby sprawne to przy oryginalnym sofcie nie powinien żaden błąd wyskoczyć.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
Wciskają poduszki, co im zalegają w magazynie pod pozorem akcji serwisowej wabiąc tysiące ofiar w pułapkę. Wielkie mi arkana.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544
Tak to darmowa wymiana poduszek
mowa o airbag?

Wciskają poduszki, co im zalegają w magazynie pod pozorem akcji serwisowej wabiąc tysiące ofiar w pułapkę. Wielkie mi arkana.
nie wciskają, tylko policzyli:
- są ZA CZĘSTO zgłaszane problemy przy wypadkach w tym modelu
- po kilku mitingach, zebraniach oraz "riserczach" zauważono problem: airbagi za mocno strzelają i zabijają kierowcę (przykład!!!)
- wnioski- daliśmy ciała przy produkcji- za dużo było oszczędności przy produkcji. korpo bełkot- błąd konstrukcyjny wynikający z optymalizacji kosztów

- szybciutko wstawiono do tabelki w excelu: koszty odszkodowań i cenę wymiany poduszek. przemnożono przez ilość sprzedanych pojazdów korpo bełkot- przeprowadzono chłodną analizę kosztów i korzyści
- teraz najważniejszy punkt: co jest mniejsze? wyszła wymiana.

jak samemu napisałeś: nie ma nic za darmo. są tylko koszty i zyski. tutaj taniej wyszło wymieniać.


Poduszki poduszkami ale po chu ruszali oprogramowanie, chyba że widzieli że może coś było grzebane i wgrali ori. Nie wiem nie znam się.
przy okazji zaktualizujemy soft- koszty praktycznie znikome. coś tam się rzeczywiście poprawi ale najważniejsze, że usuniemy część odpowiedzialną za sterowanie czystością spalin, co by jak volkswagen nie popłynąć.

no to już wiesz- kasa, kasa i jeszcze raz kasa.



ciekawostka. kojarzycie forda pinto?


cytat:
Skandal i śledztwo
W trakcie eksploatacji okazało się, że Pinto po uderzeniu w tył nadwozia ma skłonność do zapalania się i eksplozji[6]. Było to spowodowane rozwiązaniami konstrukcyjnymi zastosowanymi w tym modelu. Zbiornik paliwa został umieszczony pomiędzy tylną osią a tylnym zderzakiem i w przypadku uderzenia w tył nadwozia często dochodziło rozszczelnienia zbiornika i zapłonu paliwa[7]. Wyposażenie samochodu tylko w dwoje drzwi dla pasażerów uniemożliwiało sprawną i szybką ewakuację z płonącego pojazdu.

Firma Ford była świadoma zagrożenia, jednak ze względów ekonomicznych zdecydowano o nie wprowadzaniu poprawek konstrukcyjnych (oszczędzano w ten sposób 11$ na każdym egzemplarzu). Przeprowadzona kalkulacja ryzyka wykazała, że koszty odszkodowań dla osób poszkodowanych i ich rodzin będą niższe od kosztów zmian konstrukcyjnych[8]. Ogółem Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) stwierdziła 27 zgonów w płonących samochodach i zmusiła Forda do zakończenia sprzedaży Pinto[7].

Kontrowersje wokół sprawy Forda Pinto są często przywoływane jako przykład utraty zaufania klienta do marki i dylematu związanego z kosztami produkcji a zyskami producenta[8].


mój komentarz:
co zrobili? dokładnie to, co opisałem wyżej – wyciągnęli arkusz kalkulacyjny:
- wyliczyli, że wzmocnienie baku kosztowałoby 11 USD na jedno auto. przy milionach sztuk dawało to ok. 137 mln USD.
- koszt odszkodowań: oszacowali liczbę przewidywanych ofiar śmiertelnych (ok. 180 osób) i rannych, a następnie pomnożyli to przez ówczesne stawki odszkodowań. wyszło im około 49 mln USD.
- werdykt: ponieważ 49 mln (odszkodowania) to mniej niż 137 mln (naprawa), ford świadomie zrezygnował z poprawki, uznając, że taniej będzie płacić za wycieki paliwa i pożary niż naprawić błąd na linii produkcyjnej.


nawet to przeszło do kultury. tutaj scena z filmu, gdy komedie były śmieszne i nie musiały być poprawne
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
No weź se przelicz stare zakurzone poduszki z magazynu na nowiusieńkie dpfy plus robocizna i jeszcze coś tam przy okazji podpiłują żeby klient wrócił za miesiąc.
Plus bonus, 85% klientów nie upomni się o starego dpfa. (albo pokażą jakiegoś dyżurnego w wiaderku, co to każdemu tego samego pokazują..."pył" i resztki co to z niego zostało - reszta w atmosferze :D )
Dzisiejszy świat nie ma skrupułów.

Jakbym otworzył taki warsztat, to trochę kasy bym nadoił :D najważniejsze, to mieć otwarty umysł :D i dobre pomysły.

Wy się śmiejcie, ale wpadłem na trop wielkiej afery filtrowej :)
Wystarczy w taki sposób skonstruować filtr oleju, że masz efekt cały czas zapchanego filtra. I motor nie zrobi Ci 200 tysi przebiegu tylko 100. Oczywiście jest to filtr oryginalny.
Jakieś teorie spiskowe o tym o tamtym...że silniki, że konstrukcje, że wały etc., a wystarczy wypuścić oryginalny "wadliwy" filtr i wszyscy przyjdą do nas po części, bo to przecież Nasz silnik. I Nasze ASO też zarobi.
Wielka afera. Nie do udowodnienia. Poza tym komu miałoby na tym zależeć. Wydać pieniądze i kopać się z koniem niby w jakim celu. A wystarczy, że materiał filtracyjny jest "wadliwy", a raczej odpowiednio skonstruowany, chroniony prawem patentowym.

Z dobrego serca tylko Wam podpowiem :) omijać oryginalne filtry oleju szerokim łukiem kiedy w grę wchodzi Wasz prywatny samochód. Wziąć najdroższy firmowy zamiennik, bo obcej firmie nie zależy...oni później Wam części nie sprzedadzą i do ASO także nie zaproszą.
Co więcej Wam powiem ten oryginał był w cenie Filtrona. To wyobraźcie sobie co się działo, co ludzie wybierali. Co nadal ludzie wybierają...bo obecnie cena oryginału jest zaledwie kilka procent wyższa od Filtrona.

Dobra, koniec tych bajek...idziemy "spać". Kasę jak zawsze na priv blikiem podeślijcie za info.
[ Drugi widzę, że Ty już heńka w tych fantazjach przebijasz :D wklej artykuł o Mercedesie w204 gdzie to takie tragedie były i ofiary śmiertelne z tymi poduszkami, a nie o Fordzie Pinto piszesz ]
nie wciskają, tylko policzyli:
Chłopie, jak się profesjonalnie wałek robi i przygotowuje, to podkładkę pod temat musisz mieć obowiązkowo.
Tak jak legenda w służbach ;)

-oczywiście ja tam się śmieję z tych poduszek i dpfów - trzeba być profesjonalistą - aczkolwiek niczego nie wykluczam ;
 

KaoKao

SuperMechanior
Dołączył
4.04.2020
Postów
312
Punktów
17
Miasto
Francja
No to jak wytłumaczysz to że w audi q5 w t5 Multivanie i mojego kumpla a6 poduszek nie ruszyli a w mercedesie jednak tak? Coś musi być na rzeczy, w q5 zostawili jakiś pusty niewielki woreczek więc coś musiało być cos drobnego wymienione.

No dobra ale do brzegu co byście radzili w przypadku tego dpf, odrazu mówię że nie jestem zwolennikiem usuwania.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
Teraz, to już tylko ASO zostało, Koko. Raz się z nimi zadasz i koniec :D

A tak swoją drogą, ciekawe czy kolega jeszcze raz by pojechał na taką darmową akcję serwisową :D dlatego poduszki, poduszki, bo to bezpieczeństwo i wiedzą, że większość zwabią.

Optymistyczne jest to, że 3 dni był spokój. Więc raczej to nie soft. Albo czujnik, albo wiązka, albo znowu się przytkało po "czyszczeniu". Obejrzyj raz jeszcze kable. Miernikiem, jak miernikiem, ale oczami.
Wymieniłem czujnik różnicy ciśnienia i było dobrze 3 dni
Ile ten czujnik kosztuje? Niestety.
 
Do góry Bottom