Dr.Wojciech Leszek,specjalista od olejów pracujący w Koncernie produkującym Mobil 1,cytuję-----Jest wielkim błędem stosowanie się do mitu ,jakoby olejów syntetycznych nie powinno się wlewać do starych silników z przebiegiem ponad 200 tyś km,jest wręcz odwrotnie.Poza wymiernymi korzyściami takimi jak zmniejszenie tarcia,zmniejszenie spalania o ok.3%,szybsze docieranie do najdalszych zakamarków silnika, jest jedna cecha,dla której powinno się stosować pełne syntetyki,mianowicie ,głównym zabójcą silników,cichym zabójcą, jest szlam, powstający przez stosowanie tanich olejów mineralnych.Nie ma górnej granicy przebiegu silnika przy ,której powinno się przechodzić z syntetyku na mineralny,można wręcz założyć,że rekordowe przebiegi silnika można uzyskać tylko stosując pełne syntetyki,takie oleje przedłużają żywotność silnika o wiele lat----koniec cytatu.Pytasz o jeden z najlepszych środków do płukania silnika?Znam wyniki testu Liqui Moly Schlamm Spullung,efekty zadziwiające, już po pierwszym zastosowaniu tego środka, w tak zasyfionym silniku,że aż strach.Nic się nie oderwie,nic nie przytka magistrali olejowej,gdyż ten środek rozmiękcza nagary do konsystencji twardego masła ,a olej je potem wypłukuje ,podobnie jak woda palony cukier.Ja ostatnio zastosowałem Carlube,i przeszedłem na pełen syntetyk przy przebiegu 300 tyś km,naturalnie wybrałem Valvoline Maxlife 5W40,gdyż spełnia normę 229.1 MB.Silnik chodzi genialnie na tym oleju,polecam do starych silników!