Witamy na Forum Mechaników!
Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach. Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!
Znam go, wszystkim wygada jaki ze mnie fajtłapa.
Że tak powiem- leży to w jego interesie.
No ale trzeba przyznać, że facet naprawde wie co robi i naprawde ma czym.
no właśnie nie widziałem, bo tak mnie zamotał, bym nie zobaczył.
Alle ale wiem, że robił to na stole, czyli pewnie jakimś wypasionym śrubowym talerzowym.
Ja się cieszę, że kupiłem ten stojący ściągacz, stary partner, sprężyna wysoka, włożyłem starą kolumnę w ściągacz, ścisnąłem i próbuję ruszyć nakrętkę pneumatem. Dwa uderzenia i jebło aż ściągacz podskoczył, wyrwało trzpień z amora, pewnie nakrętka trzymająca puściła. Stach myśleć co by było jakbym ściągaczami na klucz robił
kiedyś się zdziwiłem jak wyciągałem z Citroen Jumpy. Odkręcam u góry a tu- jep cała kolumna centralnie w przegub.
no i co. przy okazji trza było manszete wymienić.