Żydowi, Murzynowi i Niemcowi urodzili się synowie (wszyscy tacy sami).
Pielęgniarka zapomniała ich oznaczyć i nie wiedziała, który jest czyj.
- Przepraszam panów ale nie wiem, który to czyj bo zapomniałam oznaczyć. Proszę wejść może panowie poznają.
Wchodzi i wychodzi Żyd:
- Wszystkie takie same nie mam pojęcia.
... Wchodzi i wychodzi Murzyn:
- Myślałem, że mój będzie czarny ale jednak i to nie. Nie mam pojęcia.
Wchodzi Niemiec, wychodzi z dzieckiem na ręce i mówi:
- Ten jest mój, tamten żyda a Tamten Murzyna.
- Skąd wiesz?
- Wszedłem i powiedziałem "hail Hitler". Mój się wyprostował, Żyda się zesrał a Murzyna posprzątał.
--------------
Facet w aptece - poproszę niebieską tabletkę. Babcia obok szturcha go łokciem i pyta - na co jest ta niebieska tabletka?
Facet odpowiada - babciu to nie dla ciebie.
Babcia nie daje za wygraną i znów pyta - na co jest ta tabletka ?
To dla mężczyzn , nie dla babci.
Babcia nie daje za wygraną - no co jest ta niebieska tabletka ?
Młody mężczyzna stojący obok się wkurzył i krzyknął - ta niebieska tabletka jest na jebanie. A babcia na to : - to ja poproszę cztery sztuki. Jebie mnie w krzyżu , w łokciu , w karku i w barku