Witam wszystkich,
w Transicie 2.2 100KM z 2012r po dłuższej jeździe z dużą prędkością ( powyżej 130 autostradą 500km) silnik dostawał dużych wibracji. Na drugi dzień zachowywał się już prawidłowo. Po ostatniej jeździe rano zachowywał się prawidłowo jednak nie przejechał nawet 30 km kiedy wibracje i stuki pojawiły się z powrotem i już nie odpuściły.
Nie odpalony nie stuka. Wyciągnąłem wtryski - rozpylają prawidłowo. Sprężanie na wszystkich cylindrach podobne. Jeden z samoregulatorów (na wydechu) był zablokowany w pozycji max wysunięty, jedak nie to jest przyczyną stuku, który w momencie odpalenia jest bardzo głośny, jak urwana korba. Silnik tańczy po całej komorze nie ma mocy i gaśnie.
Przed rozkręceniem wszystkiego powstrzymuje mnie fakt, że takie zachowanie silnika pojawiało się "chwilowo" i zanikało na kilka tysięcy km. Z obracającą się panewką by tyle nie objechał. Reaguje na wyłaczanie wtrysków na wszystkich garach podobnie. Hałas wydobywa sie ze słupka,
Pytanie do Was;
mieliście już takie przypadki?
w Transicie 2.2 100KM z 2012r po dłuższej jeździe z dużą prędkością ( powyżej 130 autostradą 500km) silnik dostawał dużych wibracji. Na drugi dzień zachowywał się już prawidłowo. Po ostatniej jeździe rano zachowywał się prawidłowo jednak nie przejechał nawet 30 km kiedy wibracje i stuki pojawiły się z powrotem i już nie odpuściły.
Nie odpalony nie stuka. Wyciągnąłem wtryski - rozpylają prawidłowo. Sprężanie na wszystkich cylindrach podobne. Jeden z samoregulatorów (na wydechu) był zablokowany w pozycji max wysunięty, jedak nie to jest przyczyną stuku, który w momencie odpalenia jest bardzo głośny, jak urwana korba. Silnik tańczy po całej komorze nie ma mocy i gaśnie.
Przed rozkręceniem wszystkiego powstrzymuje mnie fakt, że takie zachowanie silnika pojawiało się "chwilowo" i zanikało na kilka tysięcy km. Z obracającą się panewką by tyle nie objechał. Reaguje na wyłaczanie wtrysków na wszystkich garach podobnie. Hałas wydobywa sie ze słupka,
Pytanie do Was;
mieliście już takie przypadki?