Witam,
Chciałbym prosić o poradę co teraz zrobić, ponieważ widziałem posty, że ktoś wlał troszkę, bo pomylił butelki, z pośpiechu itd., ale nie żeby robił to z premedytacją tak jak ja i jeździł tyle lat
Tak jak w tytule, taki ze mnie agent, że przez tyle czasu żyłem w nieświadomości i dolewałem/zmieniałem płyn hamulcowy w zbiorniku od wspomagania
Co teraz? Spróbować jak najwięcej odciągnąć strzykawą (o ile dam radę, bo dosyć gęsty jest DOT4) i dolać wreszcie odpowiedni płyn, udać się do mechanika, żeby spuścił cały płyn czy jakoś inaczej powinieniem to rozegrać skoro tyle czasu wlewane było coś innego?
Autko to Audi A4 B5, 1999r.
Mam nadzieję, że dacie radę mi coś doradzić i liczę się z szyderą, niedowierzaniem i z tym co myślicie o tak nieogarniętym człowieku jak ja
Pozdrawiam serdecznie
Chciałbym prosić o poradę co teraz zrobić, ponieważ widziałem posty, że ktoś wlał troszkę, bo pomylił butelki, z pośpiechu itd., ale nie żeby robił to z premedytacją tak jak ja i jeździł tyle lat
Tak jak w tytule, taki ze mnie agent, że przez tyle czasu żyłem w nieświadomości i dolewałem/zmieniałem płyn hamulcowy w zbiorniku od wspomagania
Co teraz? Spróbować jak najwięcej odciągnąć strzykawą (o ile dam radę, bo dosyć gęsty jest DOT4) i dolać wreszcie odpowiedni płyn, udać się do mechanika, żeby spuścił cały płyn czy jakoś inaczej powinieniem to rozegrać skoro tyle czasu wlewane było coś innego?
Autko to Audi A4 B5, 1999r.
Mam nadzieję, że dacie radę mi coś doradzić i liczę się z szyderą, niedowierzaniem i z tym co myślicie o tak nieogarniętym człowieku jak ja
Pozdrawiam serdecznie
skoro tyle lat jeździsz na dot 4 to tak zostaw, jak przekładnia zacznie ciec to wtedy wypłucz układ i nalej to co się należy