A co tu się wypowiadać, jak nie znasz historii pojazdu...Motor to Ci zajadę w tydzieńHenio może się wypowie
No to już chyba po gwarancji?ten ostatni z przebiegiem 130k
Tajemna wiedza henia kosztuje 
A skąd 130 na gwarancji jeszcze nie dotartyA co tu się wypowiadać, jak nie znasz historii pojazdu...Motor to Ci zajadę w tydzień
No to już chyba po gwarancji?
Jedyne silniki godne polecenia to te które są montowane w busach, czy dostawczakach, bo producent doskonale wie ile to może zrobić kilometrów w rok, czy dwa. Dlatego nie włoży tam lipy.
Po 20zł blikiem na priv - zrzutka. Nie ma nic za darmoTajemna wiedza henia kosztuje

Tylko, że oni mój drogi przyjacielu @matus1014 nie są głupi.A skąd 130 na gwarancji jeszcze nie dotarty

O to to właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałemTylko, że oni mój drogi przyjacielu @matus1014 nie są głupi.
Na 100 silników kto zrobi taki przebieg w rok czy dwa? 100% odbiorców? To już są algorytmy, księgowi i inżynierowie. Nawet jak zrobią 10% takich motorów na gwarancji, to pozostaje np. 90% które takiego przebiegu nie zrobią i są do "golenia".
Nie wiem, nie wiem...takie frywolne dywagacje...ale i tak blik na priv obligatoryjnie poproszę ;
Automatyczne połączenie postów:
Chciałoby się napisać, że wada materiałowa, że producent zaworów dał ciała, ale tak nie jest. Bo jakby wystawili rachunek producentowi zaworów, to jeszcze dwa pokolenia z jego rodziny by to spłacały. Tam nie ma możliwości pomyłki. Oni doskonale wiedzą co jest w środku.
Zanim motor ujrzy światło dzienne. To 50 jego sztuk pracuje 24/h na dobę w różnych warunkach i pod różnymi obciążeniami. Takie motory są rozkładane na czynniki pierwsze. Przez zawodowych inżynierów z "mikroskopami".
Oni doskonale wiedzą co wypuszczają![]()



Ten urolog, nieźle jebnięty.Jeździ i kilometry robi. Reszta BMW, Audi i pozostali stoją po warsztatach i ładują taczki pieniędzy. Te nowe samochody nawet połowy wieku tej corsy nie dotrwają już nie mówiąc o kilometrach. Jak to mówi znajomy urolog: piękność tkwi w prostacie
Teraz wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy dzisiaj jadę przez miasto i widzę tego Opla zaparkowanego normalnie przy drodze, po czym zaraz jak go mijam, to ten włącza się do ruchu i jedzie gdzieś w boczną drogę. Nie rozumiem jakim cudem się komuś opłacało go naprawić (na wyposażeniu miał tylko wspomaganie kierownicy, niesprawną poduszkę powietrzną kierowcy i zablokowane radio które ogarnąłem, żeby działało), ale nie tylko jeździ, ale ktoś zrobił mu polerkę lakieru, zderzaki czymś nasmarował albo potraktował opalarką, a z CEPIK wychodzi, że ktoś tym nieźle trzaska kilometry jak na gołą benzynę, bo w 2 lata wyjeździł ponad 50 tysięcy kilometrów.![]()
po czym go poznałeś?

Ja widzę to tak jak przyjeżdża reno ClioJak ja widzę taką corsę albo Reno Clio to już wiem że nie przejdzie badania![]()

Klienci nie są tacy hojni, biedak nie ma na naprawy a co dopiero na łapówyJa widzę to tak jak przyjeżdża reno Clio![]()
Ja nawet jak jadę sprawnym wozem zawsze wrzucę 30zl bokiem . Dziwi mnie to że ktoś nie wrzuca. Szkoda mi diagnostów tyrają za miskę ryżu .Klienci nie są tacy hojni, biedak nie ma na naprawy a co dopiero na łapówy
Ja nawet jak jadę sprawnym wozem zawsze wrzucę 30zl bokiem . Dziwi mnie to że ktoś nie wrzuca. Szkoda mi diagnostów tyrają za miskę ryżu .

