
.
Marku, kolega mi powiedział, że coś walnęło i zgasł. Farciarz z niego, bo rozrząd się przestawił, ale nie na tyle, by pogiąć zawory. Założyłem nowy rozrząd i odpalił bez problemu. Ale przecież zanim się rozleciało łożysko, to musiało nieźle hałasowaćA silniczek podejrzewam ze cichuteńko mruczał![]()

Ciekawy jestem czy za jakiś czas zawór nie wpadnie do cylindra ?Marku, kolega mi powiedział, że coś walnęło i zgasł. Farciarz z niego, bo rozrząd się przestawił, ale nie na tyle, by pogiąć zawory. Założyłem nowy rozrząd i odpalił bez problemu. Ale przecież zanim się rozleciało łożysko, to musiało nieźle hałasować
Pozdrawiam.

Można tylko co nam ta wiedza da...Można by zajrzeć kamerką endoskopową czy są jakieś ślady na denkach tłoków....
