• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Ananasy-czyli przypadki ktore nas zdziwily....

  • Thread starter PogotowieSamochodoweUK
  • Rozpoczęty

hudy5

SuperMechanior
Dołączył
29.03.2015
Postów
507
Punktów
32
Miasto
Okolice Katowic
Rękawiczki kupuje za 2 zł para i tak na miesiąc zużywam do 20 par w zależności czy zaleje je olejem lub podpale szlifierką ;p Nie wszystko da się zrobić w rękawiczkach ale uwierz mi jak nie masz czasu żeby wydech ostygł to użyjesz rękawiczek lub jak bawisz się przy ostrych krawędziach - wtedy doceniam rękawiczki za 2 zł. Do tego 100 szt. rękawiczek gumowych np. do składania głowicy, zakładania pierścieni albo do babrania się w myjce z egr - wtedy i tak mam łapy brudne :D
 

hudy5

SuperMechanior
Dołączył
29.03.2015
Postów
507
Punktów
32
Miasto
Okolice Katowic
W tych rękawiczkach nie odkręce korków spustowych poza tym cena wysoka :) Będę w pracy to może zrobie wam parę fotek w celu uratowania honoru rękawiczek ;p
 

Katje

SuperMechanior
Dołączył
15.08.2015
Postów
146
Punktów
40
Miasto
marki
W tych rękawiczkach nie odkręce korków spustowych poza tym cena wysoka :) Będę w pracy to może zrobie wam parę fotek w celu uratowania honoru rękawiczek ;p
A czemu nie? Pracowałeś w takich? Ja w nich bez problemu odkręcam.
Cena może i ciut wyższa ale może pożyją dłużej i wyjdziesz na plus w ostatecznym rozrachunku.
Fotki zawsze mile widziane.
Można jeszcze alternatywnie zastosować pastę "niewidzialną rękawiczkę", ale mnie jakoś nie podeszła.
 

hudy5

SuperMechanior
Dołączył
29.03.2015
Postów
507
Punktów
32
Miasto
Okolice Katowic
Pasty nie używałem. Dokładnie tych co podałaś nie używałem ale wydają mi się zbyt grube - chyba że to takie zdjęcie.
 

Katje

SuperMechanior
Dołączył
15.08.2015
Postów
146
Punktów
40
Miasto
marki
Pasty nie używałem. Dokładnie tych co podałaś nie używałem ale wydają mi się zbyt grube - chyba że to takie zdjęcie.
Może to zdjęcie, bo nie są grube, są pokryte takim gładkim nitrylem zamiast spienionego i chronią dodatkowo grzbiet dłoni. Czucie w nich na pewno nie jest gorsze niż w zwykłych. Możesz je wypróbować, a jak nie to tę pastę może - po skończonej robocie zmywasz ją razem z brudem i tyle.
 

Misiek

Administrator
Dołączył
6.10.2010
Postów
7103
Porady
6
Punktów
2811
Miasto
Szczecin
WWW
auto-mis.szczecin.pl
To aby temat naprowadzić ponownie na poprawne tory opisze dwie sytuacje ode mnie z warsztatu. Dwie zabawne (po czasie) sytuacje związane z dwoma mechanikami:
1/ Daewoo Matiz na wymianę UPG, robota prosta i przyjemna, części wszystkie zakupione, uszczelniacze, uszczelki głowicy, kolektorów, śruby itd. Cały zestaw przekazano mechanikowi, w między czasie oczywiście planowanie głowicy, czyszczenie bloku itd aż w końcu mechanik przychodzi, że koniec i by chciał odpalać auto. Biorę więc kluczyki, odpalamy auto, wszytko chodzi pięknie, silnik zagrzany, odpowietrzony, płyn uzupełniony, auto poczyszczone, jazda testowa odbyta można auto oddawać, dzwonię więc do klienta, on szczęśliwy, mówi, że jutro auto z rana odbierze, ok więc auto wystawiamy na plac, sprzątamy warsztat i wtem znajduję ładną, lśniącą, zapakowaną w folię uszczelkę pod głowicę marki Elring - mechanik zdziwiony, ja w sumie też ale, że to matiz to pare chwil i głowica znowu leżała na stole :) Pośmialiśmy się, mechanik trzasnął nadgodziny a klient odebrał auto zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami :)

2/ Renault Clio II 1.2 16V, problem z dolotem, wymieniana przepustnica i uszczelki kolektora ssącego, mechanik dostał przepustnicę, uszczelki i się bawi, jak skończył się bawić przychodzi po kluczyki a tam nic, auto nie chce palić, kręci i kręci i zapalić nie chce, kasujem więc przyuczone wartości Clipem, przy okazji podgląd na błędy (brak), wykręcamy święcę a ona w paliwie więc myślimy może iskry brak ale sprawdzamy i wszystko OK, wszystkie przewody, wężyki podłączone, czort wie, auto wcześniej byle jak ale paliło a teraz nagle po wymianie przepustnicy w ogóle nie chce zagadać. Zaglądamy więc do wtrysków bo myślimy, że leją mocno i zalewają świece, wyciągamy listwę, kręcimy rozrusznikiem celem sprawdzenia dawki jaką podaję wtryski a tu nam auto zagadało z listwą wtryskową w ręce! Myślimy więc niezłe jaja, tym bardziej, że z wtrysków ani kropla nie poleciała. Pomysły się skończyły więc mówię, dawaj od początku wszystko krok po kroku co było robione, ściąga filtr paliwa a tam chlust cały warsztat zalany benzynką, okazało się, że zamienił as jeden przewód doprowadzający powietrze z przewodem zasilającym paliwo, czorty wyglądają tak samo, są obok siebie i można się trachnąć bo pasują jak ulał. Pośmialiśmy się, że przerobiliśmy Clio na gaźnik, że ulepszyliśmy system bezpośredniego wtrysku itd. itd. :)
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
założył głowicę bez uszczelki? :eek:
To aby temat naprowadzić ponownie na poprawne tory opisze dwie sytuacje ode mnie z warsztatu. Dwie zabawne (po czasie) sytuacje związane z dwoma mechanikami:
1/ Daewoo Matiz na wymianę UPG, robota prosta i przyjemna, części wszystkie zakupione, uszczelniacze, uszczelki głowicy, kolektorów, śruby itd. Cały zestaw przekazano mechanikowi, w między czasie oczywiście planowanie głowicy, czyszczenie bloku itd aż w końcu mechanik przychodzi, że koniec i by chciał odpalać auto. Biorę więc kluczyki, odpalamy auto, wszytko chodzi pięknie, silnik zagrzany, odpowietrzony, płyn uzupełniony, auto poczyszczone, jazda testowa odbyta można auto oddawać, dzwonię więc do klienta, on szczęśliwy, mówi, że jutro auto z rana odbierze, ok więc auto wystawiamy na plac, sprzątamy warsztat i wtem znajduję ładną, lśniącą, zapakowaną w folię uszczelkę pod głowicę marki Elring - mechanik zdziwiony, ja w sumie też ale, że to matiz to pare chwil i głowica znowu leżała na stole :) Pośmialiśmy się, mechanik trzasnął nadgodziny a klient odebrał auto zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami :)

2/ Renault Clio II 1.2 16V, problem z dolotem, wymieniana przepustnica i uszczelki kolektora ssącego, mechanik dostał przepustnicę, uszczelki i się bawi, jak skończył się bawić przychodzi po kluczyki a tam nic, auto nie chce palić, kręci i kręci i zapalić nie chce, kasujem więc przyuczone wartości Clipem, przy okazji podgląd na błędy (brak), wykręcamy święcę a ona w paliwie więc myślimy może iskry brak ale sprawdzamy i wszystko OK, wszystkie przewody, wężyki podłączone, czort wie, auto wcześniej byle jak ale paliło a teraz nagle po wymianie przepustnicy w ogóle nie chce zagadać. Zaglądamy więc do wtrysków bo myślimy, że leją mocno i zalewają świece, wyciągamy listwę, kręcimy rozrusznikiem celem sprawdzenia dawki jaką podaję wtryski a tu nam auto zagadało z listwą wtryskową w ręce! Myślimy więc niezłe jaja, tym bardziej, że z wtrysków ani kropla nie poleciała. Pomysły się skończyły więc mówię, dawaj od początku wszystko krok po kroku co było robione, ściąga filtr paliwa a tam chlust cały warsztat zalany benzynką, okazało się, że zamienił as jeden przewód doprowadzający powietrze z przewodem zasilającym paliwo, czorty wyglądają tak samo, są obok siebie i można się trachnąć bo pasują jak ulał. Pośmialiśmy się, że przerobiliśmy Clio na gaźnik, że ulepszyliśmy system bezpośredniego wtrysku itd. itd. :)
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
i to jest dowód że uszczelki są zbędne .... jako nastolatek miałem motorower Ryś ... a że w tych czasach niczego nie było wiec dorabiałem uszczelkę pod glowice z .... papieru i hermetiku .. po zalepieniu należało szybko dokrecać żeby sie papier wypalił a hermetik zaskwarzył ...
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
825
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
ja 126p do zabaw składam albo na miedzianej uszczelce albo i bez. Da się......
 

hudy5

SuperMechanior
Dołączył
29.03.2015
Postów
507
Punktów
32
Miasto
Okolice Katowic
No i założysz do tego wielowahacz nie :D ciekawe ile kosztowałoby wyprodukowanie takiego czegoś już z dopuszczeniem na droge czyli z rejestracją :)
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
w sumie ramę bym miał , tyle ze na silnik malucha a budę dało by się dorobić kiedyś je produkowała firma J.A.K ale strona zniknęła .
 

hudy5

SuperMechanior
Dołączył
29.03.2015
Postów
507
Punktów
32
Miasto
Okolice Katowic
Teraz to w hurtowni stali kupisz material na rame, elementy zawieszenia z jakiegos taniego gotowca a buda z wlokna :) Ciekawe co ITD na to ;p
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Wiem że mieli certyfikat na ramy , robili pirata i nestora jeszcze i dzika takie polskie buggi . Jakieś dwa lata temu robiłem im sterownik podgrzewacza reduktora do LPG bo samochód miał tylko jeździć na LPG
 

hudy5

SuperMechanior
Dołączył
29.03.2015
Postów
507
Punktów
32
Miasto
Okolice Katowic
A jak dalej? Numery itp ?

W ramach tematu, taki oto ostatnio rodzynek przyjechał do kolegi elektryka bo wentylator się mu nie załączał :)
 

Załączniki

  • forum1.jpg
    forum1.jpg
    80,7 KB · Wyświetleń: 217
  • forum2.jpg
    forum2.jpg
    66,4 KB · Wyświetleń: 220
  • forum 3.jpg
    forum 3.jpg
    39 KB · Wyświetleń: 212
Do góry Bottom