• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Ananasy-czyli przypadki ktore nas zdziwily....

  • Thread starter PogotowieSamochodoweUK
  • Rozpoczęty

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
juz zrobiłem tym autem 200 kkm i nic a tu panie motor sie rozlecial ...
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Też mam wielowahacz czemu to ppękło ?
Panie nigdy nic nie stukało

 

GSS-Daniel

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.06.2012
Postów
1959
Punktów
399
Bo 2 lata temu byl luz.... mowilem jak wymienialem klocki ale co tam mozna sobie pogadac...
 

karol1851

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
17.11.2015
Postów
394
Punktów
43
Wiek
39
Miasto
Orzysz
a może jakis chiński scierw????? nie raz pekały nowe banany tylko nie pamietam firmy u mnie raz pękł na pół przy opuszczeniu auta na ziemie
 

kobra

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
9.10.2014
Postów
422
Punktów
145
Wiek
65
Miasto
Bielsko-B
Trzeba było go delikatnie opuszczać ,a nie zrzucać na ziemię :)
A tak nawiasem sąsiadka w A4 już dwa razy miała pęknięte jak na zdjęciu dobrze że na parkingu .
Uszkodzona osłona sworznia i się zaciera powodując dodatkowe obciążenie materiału.
 

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Pamiętam przypadek, a lata temu to było jak klient przyjechał Zastawą 1100p na regulację bo silnik chodził jak rozgrzewający się Escort 1.8D ze źle ustawioną pompą wtryskową- w kierunku- za wczesny wtrysk.
Żeby usłyszeć historię wystąpienia usterki należało wyłączyć silnik albo użyć laryngofonu w połączeniu z atestowanym hełmofonem. Z powodu braku odpowiedniego zestawu komunikacji słownej wyłączyłam silnik i dowiedziałam się, że właściciel zmieniał sobie pasek rozrządu.
-A ustawił Pan na znaki?
-Na jakie znaki proszę Pani???
:p
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
No właśnie jakie znaki ?
Jednak jak się ociepli to przyjadę do Ciebie na wymianę resorów w C5
 

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Oki, tylko weź bimber bezalkoholowy to się najpierw upijemy, żeby dobrze szło:p

Hamrowanie lekkie nie jest:p

O, przyszło mi powiadomienie, że jestem "lojalna"? :confused:
 
Ostatnia edycja:

kubowski

Gaduła
Dołączył
20.01.2013
Postów
86
Punktów
2
Wiek
47
Miasto
Białystok
Sytuacja z przed świąt Bożego Narodzenia.
W warsztacie młynek jak zawsze w tego typu dniach. Wchodzi elegancko klient ubrany i mówi do pracownika
- Panie kochany, radio mi coś szwankuje, da się to jakoś naprawić ?
Pracownik
- Pewnie tak, zapraszamy po świętach ...
- Panie kochany ja jutro wyjeżdżam z rodzina w Polskę na święta, wie Pan co to za jazda bez radia ????
- Naprawdę nie mamy czasu proszę Pana...
I tak po piętnastu minutach takich rozmów pracownik daje za wygraną i pyta
- To niech Pan powie przynajmniej jak to radio się Panu uszkodziło ....
Klient
- A wie Pan co, nie pamiętam, bo to jakoś tak miesiąc temu już zgasło ........
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
iiiiii .... chyba to było w wigilie przyjechaliśmy tak na luzie a tu wpada fiat 125p i tarcze na czerwony tył , facet błaga ze musi jechać itp. no to ok kola i czyscimy , klient powiedział ze obok mieszka i zaraz wroci ... do 16 chyba czekaliśmy .... wrocił po nowym roku ....
 

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Tak, opowieść - samo życie. Bawi do łez, szczera do bólu.
Tylko nie wiem czy mogę zacytować, bo jest tylko kopia na wykopie- oryginał zniknął wraz ze złomnikiem- ale prawa autorskie są...
 

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Myślę, że podając źródło nie naruszam praw autorskich, autor Złomnika tak pięknie opisał wigilijny dzień w warsztacie mistrzów w zawodzie Cytryna i Gumiaka czyli Opowieść Wigilijna:

"Jak zwykle przed Wigilią, odwiedziłem Cytryna i Gumiaka. Usłyszałem historię, która jest prawdziwa i wymagała tylko małej oprawy. Oto ona.

W jeden z tych szarych, deszczowych dni, nijak nie przypominających okresu świątecznego, Cytryn i Gumiak urządzili sobie w warsztacie Wigilię. Polegało to na tym, że wraz ze Śledzioną zakupili na spółkę kubełek śledzików po góralsku oraz 0,7 l wódki. Po nieco wcześniejszym zamknięciu zakładu siedzieli sobie na fotelach wyjętych z Transita, którego akurat naprawiali i konsumowali wódkę, podsumowując w krótkich słowach wydarzenia roku 2013, takie jak skandaliczna kradzież kompletnego wydechu ze Sprintera, który stał u nich pod warsztatem gotów do wydania klientowi („odkąd Grubas siedzi, straszne chamstwo się na rewirze panoszy”). Takie jak udane zestrojenie diesla 3.0 HPI w ich służbowym Iveco Daily, tak żeby osiągało 250 KM i było szybsze z każdego biegu niż Kia Cee’d 2.0 CRDi (rywal wybrany nieprzypadkowo). No i takie jak wyjęcie turbosprężarki z 1.9 TDI bez wyciągania kolektora, nowoopracowaną metodą „tygrysiej łapy”.

Rok 2013 obfitował więc w ciekawe wydarzenia, ale jedno z nich miało dopiero nadejść. Ciszę przerywaną brzęczeniem kieliszków przerwał chrobot silnika, z którym ewidentnie było coś nie tak. Gumiak wstał zobaczyć, kto o tej porze w taki dzień podjeżdża pod ich warsztat. Było to Audi 100 C3 „Cygaro” na ukraińskich tablicach. Wyskoczył z niego wąsaty mężczyzna o śniadej karnacji odziany w mokasyny, sweter i spodnie od dresu. Był zarazem łysy i miał pozlepiane włosy – prawdziwy ewenement. Tak potrafią tylko Ukraińcy i Białorusini.

Gumiak chętnie zapytałby „co pana do nas sprowadza” albo „w czym mogę pomóc”, gdyby znał takie wyrażenia. Uznał jednak za stosowne, ażeby na początek przekazać inną, istotną informację: „ZAMKNIĘTE!” – ryknął. „Niet, gaspadin… ja praszu… u mnie prabliem s dwigatielom, probliem z silnikiem mam” – oczy Ukraińca wyglądały jak te należące do kotka ze Shreka – „mnie pasek rozrządu… zęby paszli w pizdu, wy mnie dajtie tolko warsztat i narzędzia, ja zapłacu, ja sobie naprawię wsio sam”. Gumiak zainteresował się. Uznał, że to może być dobra zabawa: oni będą sobie dalej pili wódkę, a zdesperowany Ukrainiec w tym czasie wymieni sobie rozrząd w Cygarze. „No dobra, pan wjeżdża” – chwiejąc się lekko na nogach otworzył bramę do warsztatu, a Ukrainiec zarzęził rozrusznikiem, Audi zaskoczyło pracując mocno nierówno i wtoczyło się na stanowisko warsztatowe.

Cytryn i Śledziona aż przenieśli krzesła bliżej, żeby móc oglądać co robi Siergiej (przedstawił się wszystkim). Opowiedział pokrótce, że jedzie do domu, bo tu na święta całe życie zamiera i on nie ma co robić, na co dzień pracuje na budowie, ale teraz żadnych budów nie ma. No i traf chciał, że Audi zaczęło dziwnie pracować, więc on zdjął sobie pod domem obudowę rozrządu i zobaczył, że z paska powyrywało parę zębów. Brat powiedział mu, że w tym warsztacie mu pomogą, bo oni są Cytryn i Gumiak, naprawiają co kto nie umiał. Na szczęście napięcie paska sprawia, że nie jeszcze nie przeskoczył (przy czym rozrząd w tym modelu jest bezkolizyjny), ale można podejrzewać, że na Ukrainę w tym stanie nie dojedzie.

Siergiej przystąpił do pracy. Ustawił sobie rozrząd na znaki, zdjął obudowę, odkręcił napinacz i co tam trzeba i ściągnął pasek. Cytrynowi zrobiło mu się trochę żal obcokrajowca, bo widział że bardzo mu się spieszy i bardzo mu zależy. „Ma pan taki pasek?” – zapytał z troską – „bo może my pójdemy na zaplecze… co poszukać… tylko to może troche potrwać, bo my troche… wypici”. „A nie, nie, nie trzeba” – uśmiechnął się Siergiej – „ja sobie dam radę, tu nie trzeba wymieniać, tu nada nareperować i budiet wsio w pariadkie!”. Trzej panowie rozsiedli się więc znów wygodnie i obserwowali Siergieja, który radził sobie, trzeba przyznać, znakomicie. Zdjęty pasek położył na stole warsztatowym i przyłożył do niego metalową listwę, dzieląc go na pół wzdłuż. Następnie wziął nóż i precyzyjnie rozciął pasek na dwie części, uzyskując dwa identyczne paski o szerokości połowy dotychczasowego paska – jakby kroił kiełbasę. „Smatri, tutaj zuba niet, i tutaj zuba niet” – uśmiechnął się szeroko, pokazując swoje uzębienie, gdzie także zuba niet i zuba niet – „ale na to jest sposób”. Najpierw założył na miejsce pierwszą część paska, potem drugą, ale przesuwając je względem siebie tak, żeby we wszystkich miejscach gdzie do tej pory występował całkowity brak zęba, pojawiło się po pół zęba. „Brat mnie tego nauczył, trzeba oszczędnym być, nie wymieniać bez potrzeby, tak toże budiet charaszo” – objaśniał zadowolony Siergiej.

Cytryn, Gumiak i Śledziona siedzieli i patrzyli jak urzeczeni. Wyglądało to, jakby doznali objawienia. Jak trzej królowie adorujący nowonarodzonego Jezusa, którym był Siergiej. „Kurde” – odezwał się wreszcie Cytryn – „nie potrzebujesz pracy? Przydałby sie nam taki obrotny mechanik”. „E, nie, ja liubie na budowie rabotać… swieże powietrze, a tu we warsztacie duchota, to nie dla mnie. Ja musze już jechać w Ukrainu, gaspadiny, skolka trzeba zaplatić?”

Na niebie zaświeciła pierwsza gwiazdka. Gumiak spojrzał na Cytryna. Cytryn na Gumiaka. A Śledziona na nich obu. „Nic.” – powiedział Gumiak ludzkim głosem, bo to był ten moment, kiedy wszystkie stworzenia mówią ludzkim głosem – „masz talent, Siergiej”. Siergiej zachwycony wskoczył do auta, odpalił i dynamicznie wycofał się z hali warsztatowej. „Paka!” – zawołał przez okno – „spasiba i jak to u was gawariat, wiesołych swiont!”. Zapiszczał oponami i tyle go widzieli. Przez chwilę siedzieli i nic nie mówili. Nagle Cytryn zerwał się i podbiegł do okna: „szlag by trafił! Odjechał, a nie zapytaliśmy go jak naprawia wahacze i hamulce…”

źródło: złomnik.pl
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Słusznie ... za notoryczne niekorzystanie ze smartfona kara się należy ... a może naklejać zęby ?:D:D:D:D
 
Do góry Bottom