Panowie i Panie.
Z racji przebywania na wakacjach miałem w dniu dzisiejszym (nie)przyjemność brać udział w nie zapowiedzianym "odbiorze" pojazdu marki Audi, która trafiła do pewnego zakładu na konwersję skrzyni cvt / manual. Pojazd został dostarczony do owego zakładu 3 ! Miesiące i 13 dni TEMU.
Napiszę tylko, iż wracałem tym pojazdem i z oględzin wywnioskowalem, że ów posiada w dalszym ciągu 2 pedały a winien mieć 3 !
Od praktycznie 4! Miesięcy facet, właściwie to nie facet, faceci mają zasady i honor. Powiedzmy, że ten osobnik wziąwszy zaliczkę w kwocie 1500 cebul zobowiązał się zrobić przekładkę skrzyni.
Kolega z racji pracy na obczyźnie, w Polsce jest tylko na weekendy. Dodatkowo była patowa sytuacja co zrobić z audi a6 c6 , której skrzynia cvt nie domaga (zimna nie zawasze chce od razu jechać, nawet na hamulcu rwie do przodu..., spalanie w mieście prawie 12 l itp. )
Samochód juz guzik warty, a trochę za niego dał, wiec będąc w 4 literach stwierdził, że zrobi z niego manuala i będzie spoko. Znalazł typa na allegro, pojechał do niego 140 km, spisali glejd co i jak (na szczęście !), zostawił sztrucla i sobie grzecznie czekał.
Mijają 2 miesiące ...
Facet uparcie twierdzi, że walczą ze sterownikiem bo łapie błąd abs'u. Zwala na terminy elektronika. Kolega wiedząc, że nikt nie podejmie się ewenualnej poprawy cały czas grzecznie czeka... będąc w kontakcie z typem cały czas.
Praktycznie kolejny miesiąc mija na :
Wszystko juz gra, ale ! Używana dwumasa coś tam nie bardzo, on to zregeneruje na swój koszt.
Firma od dwumasy zła, bo nie chcą wysłać w terminie. W końcu stwierdził, że on po nią pojedzie sam.
On już jedzie z gotowym autem , ale w drodze turbo poszło w lawecie, wiec i tym razem muka.
Wkurwiony znajomy żąda zdjęć fury, czy ona w ogóle jeszcze jest.(przypominam, praca za granicą. Brak czasu, przekonanie ze rozgrzebanej nikt nie weźmie wiec zostanie bez fury w ogóle - sprawa w sadzie i pewnie złom. ) Dostaje zdjecia - fura cała, obok leży skrzynia na palecie, niby z tego samochodu. Dodatkowo wyznane, że tylko skrzynie wyciągnął bo nie było czesci bla bla bla - opowieści dziwnej treści...ogólnie. dalej twierdzi, że on to zrobi w tydzień i taniej będzie ...
Wkurw totalny, samochód niby rozebrany, no debil jak się patrzy... , ale teraz już powrotu nie ma i musi skończyć. Glejd podpisał wiec jakieś zabezpieczenie jest ...
Kolejne tygodnie mijają na, i pisze to serio :
Szpital - pogryzly go pszczoły

Złamany obojczyk
Coś tam znowu sterownik / zły elektronik bla bla bla
Laweta znowu coś tam ..
Ktoś tam coś tam bla bla bla...
Do dnia dzisiejszego, nawet godzinę przez niezapowiedzianym przyjazdem dzwonił i MÓWIŁ, że czeka na sterownik i on jutro rano przywiezie samochód ... gotowy samochód
No szopka jak 100 Cyganów, archiwum X to już dobranocka przy tym była. Jedyne co zostało to się śmiać ... kumpel się rozlaczyl słowami, że musi kończyć bo samochód prowadzi i, że czeka na telefon od niego za 2 h
Wiec godzinę później wpadamy do delikwenta pod bramę ... on na podwórku

my dzień dobry, a typ zawał, udar ,palpitacja całego organizmu
Szybkim ruchem łapy sięgnął po fajkę, trzęsą się jak galareta.
Dalej w szybkim skrócie :
My Wtf!?!?!
On ja to zrobię
Ja dawaj kluczyki od fury (widziałem przez szybę ze nic nie ruszone, lewarek biegów na swoim miejscu. Bagażnik pusty ,wiec pewnie nic nie zdemontowane)
On podaje 2 razy z rzędu nie te kluczyki, mówi mi żebym nie krzyczał

twierdząc przy tym ze fura nie pali bo jest rozebrana.
Ja : mówię, że idę po zapasowe kluczyki ... wtedy momentalnie się oryginalne znalazły. Otwieram maskę, cały czas pajac twierdzi ze nie pali i zdemontowany ma sterownik. mówię że tutaj nic nie ruszone oprócz osłony górnej silnika ...- typ : nie, fura nie pali, nie ma też sterownika ...
Mówię do znajomego pal dziada, typ dalej swoje !! A tutaj trach i fura normalnie chodzi
On : ja to zrobię, zrobię w tydzień. Za darmo to zrobię.mnie oszukali i części nie mam, ale będę miał itp...
Wtedy już wiadomo było ze trzeba typa o kasę cisnąc za straty plus zaliczkę, a samą furę zabrać.
Stanęło lacznie na dwukrotnosci zaliczki za czas paliwo ... i z samą zaliczkę. Wiec i tak komfortowo dla typa. Naturalnie z naszej strony pełna kultura, 0 machania łapami itp..
On : ja nie mam gotówki. Dam 1 tys , resztę przeleje ...
My: bankomat jest ... a jak nie to pożycz
On : nie mam skąd / jak itp itd.
Stanęło na 1.5 k w gotówce, reszta na przelew + nowe oświadczenie o przelewie.
Tak czy siak jest ujebany, a chce tylko przypomnieć ze typ ma FIRMĘ, która się reklamuje na fb i allegro ze robi przekładki skrzyń multi itp.
Połowę rzeczy pominąłem, bo to książkę można pisać ... szok i niedowierzanie XXI wiek ?! Dorosły człowiek !?
Pisze to dla mechaników, którzy się ludziom dziwią ...po takiej jednej akcji psycha skrzywiona do końca życia. Nawet ja byłem w lekkim szoku...
To taka opowiesc z "drugiej strony barykady"
Dziękuję za uwagę
