Normalnie jakbym widział u siebie, dzwonił w niedzielę, debil nie brać roboty, targował się o 20 zł i tak dalej
kocham ten moment kiedy nie muszę robić każdemu tylko debili mogę odsiewać a najczęściej rok czy dwa później znowu dzwonią bo z każdego warsztatu w okolicy już ich wywalili. Ten co targował się o 20 zł teraz zawsze dostaje cenę +100 zł. Co utarguje to jego a taki zadowolony, że ciągle wraca 
kocham ten moment kiedy nie muszę robić każdemu tylko debili mogę odsiewać a najczęściej rok czy dwa później znowu dzwonią bo z każdego warsztatu w okolicy już ich wywalili. Ten co targował się o 20 zł teraz zawsze dostaje cenę +100 zł. Co utarguje to jego a taki zadowolony, że ciągle wraca 
targowanie się to dla niego sport, dreszczyk emocji, czuje że wygrał