• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Astra G 1.6 16V Z16XE nie odpala po zmianie rozrządu

paatrixo

Początkujący
Dołączył
10.11.2019
Postów
13
Punktów
2
Witam :)
Kilka dni temu postanowiłem wymienić rozrząd w tytułowej astrze. Jako, że była to moja pierwsza w życiu wymiana trwało to trochę ale koniec końców udało się. Dodam, że robiłem wszystko bez blokad (jestem dumny ;p). Ale nie w tym rzecz.
Popełniłem jeden błąd (tak myślę), a mianowicie prawdopodobnie nie dokręciłem jednej z rolek i po przejechaniu kilometra ta po prostu wyleciała przebijając plastikową obudowę. No głupota, pie*doła ale jednak przez to niedopatrzenie narobiłem sobie kłopotu. Zdarza się.
Jednak kiedy już dopchnąłem samochód na podwórko postanowiłem sprawdzić, czy może miałem więcej szczęścia niż rozumu i zacząłem kręcić wałem. Nic nie wskazywało na kolizje, obracając czułem taki sam opór jak podczas wymiany.
Postanowiłem dokupić rolkę, pasek i po prostu sprawdzić najprościej. Czy delikwent odpali. Poskładałem, wsiadłem i kręcę.
Efekt taki, że rozrusznik pracuje, wał się kręci, wałki się kręcą. A dźwięk jakby sam rozrusznik pracował i kilka razy pryknął w wydech. Przed wymianą dość klekotał.

I teraz po tym długim wywodzie dochodzimy do sedna sprawy, która nie daje mi spokoju.
Kiedy kupiłem samochód, nie miał on podpiętego czujnika położenia wałka rozrządu. Silnik był wymieniony na nowszy, czujnik różnił się wtyczką i nie można było podłączyć jej do złącza ECU. Tym sposobem, jedynie z problemem przy odpaleniu, zrobiłem jakieś 20000km. Silnik co prawda jak wcześniej wspomniałem - klekotał.
Nie brakowało mu mocy ani specjalnie nie kopcił.
Niestety zagubiło mi się zdjęcie rozrządu przed zmianą ale mam wrażenie, że był on przestawiony o 1 ząb, a po wymianie ustawiłem go wręcz idealnie na znaki.
Pytania mam 2:

1. Jaka jest szansa, że silnik bez czujnika położenia wałka, a po przestawieniu rozrządu odpalał, a po poprawnym ustawieniu przestał?
Biorę pod uwagę, że klekotanie było również efektem przestawienia rozrządu i teraz po prostu silnik pracuje równo i cicho, a problemem jest czujnik.
(mam tutaj na myśli celowe przestawienie rozrządu przez osobę montującą silnik, która napotkała na problem z czujnikiem i w ten sposób go ominęła)

2. Znajomy polecił mi zdjąć pasek, obrócić sam wał o 360 stopni i wtedy spróbować jeszcze raz. Tłumaczył, że może kiedy wypadła rolka to obrócił się i teraz nie trafia w zapłon. Czy ma to sens?
(osobiście uważam, że to nic nie da ale spróbuję jutro dla świętego spokoju)

Pytanie dodatkowe:
Dlaczego kiedy dostałem na szrocie złącze pasujące do czujnika, a odcięte przewody połączyłem ze złączem od ECU kolorami (zgadzały się wszystkie 3) to czujnik nadal nie pracował? Jest szansa, że czujnik powiedzmy w silniku od Zafiry czy innej Merivy będzie miał problem ze współpracą z ECU od Astry?

Liczę, że ktoś będzie w stanie mi odpowiedzieć. Dopiero zaczynam swoją motoryzacyjną przygodę, trochę porwałem się może na zbyt skomplikowaną czynność serwisową ale gdzieś nauczyć się muszę ;)
Z góry dziękuję za pomoc
 
  • Lubię to!
Punktów: Wjs

paatrixo

Początkujący
Dołączył
10.11.2019
Postów
13
Punktów
2
ŻLE rozumiesz ....one nie zapobiegają spalaniu stukowemu .Spalanie stukowe i czujniki z tym związane to zupełnie inna tematyka !
Ok, to źle rozumiem.
I tu każdy co ma minimalne pojęcie, wie co się stało. Koniec.
Wie jak rozwiązać problem, a nie co się stało. Moim zdaniem mogło stać się coś poza kolizją. Ściągnę głowicę i się przekonam. I pewnie tak będzie, że tylko wam przytaknę. Ja nie uważam, że nie macie racji. Liczyłem tylko na zwykłą dyskusję i opinię bardziej doświadczonych osób. Czysta ciekawość, czy coś poza kolizją w tym przypadku mogło dać taki efekt. Tutaj jest różnica miedzy hobbystą a zawodowcem. Rozwiązujecie takie sprawy z urzędu albo remontem albo złomem albo wymianą motoru. To zrozumiałe. Oszczędzacie czas swój i klienta. Ja po prostu zaspokajam swoją ciekawość i uczę się w ten sposób.
Dajcie na luz, jeżeli nie interesuje was ten temat to naprawdę darujcie sobie.
Cieszę się, że mnie poprawiacie, wyprowadzacie z błędu ale to co robicie w większości to wyśmiewanie niemające na celu nic. Mi to nawet nie ubliża.
Tak masz rację. Zawsze tak się robi, że skoro nie działa czujnik, albo zapomniałeś go podłączyć, to należy przestawić rozrząd żeby silnik chodził jak lala. Przedstaw go spowrotem o jeden ząb i w drogę. Nie słuchaj tego, że doświadczeni mechanicy, którzy zjedli na tym żeby mówią Ci, że głowica ma kuku. To wina tego jednego zębu na rozrządzie i podłączonego czujnika.
Słucham i jestem świadomy tego, że na 99% macie rację. Szanuję waszą wiedzę i doświadczenie.

ów mechanik mógł ....ale nie wiemy jaka była Jego wiedza i świadomość !
No i tyle w temacie, dziękuję. To było tak proste. Nikt tutaj nie zastanawia się jak było faktycznie. Pytanie brzmiało "czy to by czysto teoretycznie zadziałało"
 

toomii76

toomi
Dołączył
2.11.2014
Postów
13408
Punktów
6886
Miasto
turek
WWW
www.takniewiele.pl
Dużo piszesz.
Zobacz budowę silnika 16v i zrozumiesz, że podczas przeskoku paska nie ma możliwości uniknięcia mniejszej lub większej kolizji. W tym silniku nie ma krzywek które mogą pęknąć. Tu idzie na bogato.
 

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5966
Punktów
6805
Miasto
Mazowieckie
dlatego kazdy fachowy warsztat powinien mieć troche nieutwardzonego placu i koparke.
do tego umowa z chłopakami ze wschodu, bo oni dostarczają narzedzia ak47_7.62mm i zabezpieczają odbiór pozostałości marki Hopel Ałdi Folkswagien oraz Mercedes, ostatnio też AlfaRomeo.

tylko na placu mam coraz mniej miejsca, trza bedzie pare lat odczekać bo biodegradacji nie przeskocze.

Pytanie brzmiało "czy to by czysto teoretycznie zadziałało"

Nie.
 

Radmor

SuperMechanior
Dołączył
21.03.2019
Postów
1545
Porady
2
Punktów
433
Radmor, można tą wypowiedź rozumieć dwojako. Jeżeli zgadzasz się z XMARIO to mamy sytuację wyjaśnioną. Potwierdź proszę żeby była jasność :)
..tzn. ?! Jakiego potwierdzenia oczekujesz ? Na Twoje pytania padały m.in. bardzo konkretne ,logiczne odpowiedzi wyjaśniające problem i zależności z nim związane !
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7274
Porady
1
Punktów
2066
Wiek
35
Miasto
Kaczory

Dobry temat.
Do autora. Sciagnij głowice. Poczytaj trochę mądrych książek i zrób dół. Podwoisz wartość auta ale będzie satysfakcja.
 

Mikidz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2017
Postów
1098
Punktów
474
Tylko nie zaliczaj do mądrych książek tych, napisanych przez głupio-mądrego youtubera, pana "wszystko wiem
 

paatrixo

Początkujący
Dołączył
10.11.2019
Postów
13
Punktów
2
Pan Ł. się nudzi ? :D
Odpuściłem sobie dyskusje. Zanim uznacie wszystkich "niemechaników" za debili to zalecam trochę więcej pokory.
Razem z moim mechanikiem ściągnęliśmy górę. Delikatnie odciśnięte ślady 2 zaworów na cienkiej warstwie nagaru. Prawdopodobnie na skutek kręcenia wałem przy pomocy klucza kiedy wałki nie były ustawione (zdarzyło mi się)
Do kolizji nie doszło. Motor będzie wyremontowany tak czy siak i oczywiście zrobię to sam :)
Pozdrawiam ekspertów. Temat do zamknięcia
 

Mikidz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2017
Postów
1098
Punktów
474
gwoli ścisłości ---do kolizji doszło ---spotkanie zaworów z tłokami jest tą kolizją .Zapewne trzonki zaworów są skrzywione ,więc zawory są do wymiany !


Co kłamiesz? Do żadnej kolizji nie doszło! Przecież nie widzisz, że zawory są tylko delikatnie odcisniete? Nagar w tych miejscach po prostu zdmuchnęło, nie było żadnej kolizji. Na oko sprawdził i na pewno zawory są proste. Silnik nie odpala, bo on teraz rozrząd dobrze ustawił, a nie jak ten mechanik papudrak, o jeden most... znaczy o jeden ząb za daleko.
 

pawcar

SuperMechanior
Dołączył
6.02.2017
Postów
3503
Punktów
949
Miasto
Manchester
Yhy. Z" mechanikiem" to się mogliście tam ci najwyżej małymi pomiziac.

Nikt kto się choć trochę szanuje, nie ściągnie głowicy na pałę.

Takie bajki to swojej starej wciskaj. Troll jesteś i tyle.
 
Do góry Bottom