Karol Godula
Nowy
Witam,
Zakupiłem Audi A3 8P 2004r z silnikiem 3.2Vr6 i automatyczną skrzynią biegów DSG.
Samochód jak coś bezwypadkowy, cały w oryginalnym lakierze, przebieg 179tys, kod silnika BDB 184kw 250km, kod skrzyni biegów GYC
Podczas oględzin przed zakupem wykryto wyciek ze skrzyni biegów, jednak wszystko działało poprawnie, nic nie szarpało, żadnych trybów awaryjnych itp. Po tygodniu jazdy (dziennie około 30km) skrzynia wpadła w tryb awaryjny, jednak po odczekaniu chwili wszystko znowu wróciło do normy. Zdecydowałem się od razu oddać samochód do naprawy/uszczelnienia skrzyni. Autko pojechało na warsztat, skrzynia została wyciągnięta i mechanik zadzwonił że do wymiany są sprzęgła oraz synchronizator 5 i 6 biegu. Dogadaliśmy się że ma wszystko zrobić co trzeba i tak też odebrałem samochód. Skrzynia zaadaptowana, uszczelniona, sprzęgła nowe, synchronizator, dwa filtry i olej. Po 2 dniach jazdy samochodem wszystko pracowało jak wcześniej czyli bez zarzutów, jednak po zaparkowaniu samochodu i wrzuceniu "P"- tryb awaryjny... Zadzwoniłem do warsztatu gdzie robili skrzynie, przyjechali po auto, sprawdzili ponoć poziom oleju, zaadaptowali jeszcze raz jednak nic nie pomogło. Stwierdzili że do wymiany jest mechatronika- koszt 5/6k plus olej... Dzieje się tak, że skrzynia pracuje poprawnie gdy wszystko jest zimne, raz można przejechać nawet 40km, czyli wszystko już jest dogrzane i nadal pracuje poprawnie jednak po zaparkowaniu, wyłączeniu zapłonu i ponownym odpaleniu kontrolka "MIL" oraz "PRNDS". Bywało, że skrzynia podczas jazdy wpadła w tryb awaryjny, czasem nie miało to w ogóle wpływu na jej pracę a czasem samochód nie chciał zmienić biegu, albo zmieniał zbyt późno na wysokich obrotach. Nie chcę od razu wymieniać mechatroniki, dlatego, że jak nie ma trybu awaryjnego to wszystko jest w jak najlepszym porządku, autko płynnie rusza, zmienia biegi bez żadnych zastrzeżeń i czasem nawet sporo kilometrów jedzie jak powinno. Czasem się coś odwidzi i zaczyna szaleć. Po podłączeniu skanera wychodzą następujące błędy: "18115", "17559", "18032" ,"17497, "17500". Dodam, że czasem "MIL" sam zgaśnie, nie ma żadnych błędów wszystko jest okej, czasem świeci tylko"MIL" i też wszystko działa poprawnie, większy problem jest gdy jest "PRNDS" bo wtedy często, jednak nie zawsze skrzynia zaczyna wariować. Podejrzewam czy coś nie wariuje z elektryką, jakimś modułem, który jest za to wszystko odpowiedzialny, ponieważ dziwne jest to, że często wszystko wraca do normy i można normalnie jeździć w każdym trybie(Drive, Sport, Tiptronic z łopatkami). Ostatnio miałem np tak, że wróciłem samochodem do domu wszystko okej, wyłączyłem silnik, przychodzę po chwili daję "R" normalnie cofam, daję "D" i znowu tryb awaryjny przy czym było słychać że coś jakby zazębiło w skrzyni ale bez zgrzytu. samochód normalnie ruszał, jednak wyłączyłem zapłon i po ponownym odpaleniu znowu wszystko okej. Miałem też raz dziwną sytuację, dlatego, że w samochodzie nie ma czujnika deszczu a gdy padało po przełączeniu na "P" włączyła się tylna wycieraczka. Może ma to coś wspólnego z tym, że gdzieś jest woda i gdzieś robi się zwarcie, może alternator lub akumulator ma za niskie napięcie? Sam już nie wiem liczę na Waszą pomoc. Z góry bardzo dziękuję za każdą odpowiedź.
Pozdrawiam
Zakupiłem Audi A3 8P 2004r z silnikiem 3.2Vr6 i automatyczną skrzynią biegów DSG.
Samochód jak coś bezwypadkowy, cały w oryginalnym lakierze, przebieg 179tys, kod silnika BDB 184kw 250km, kod skrzyni biegów GYC
Podczas oględzin przed zakupem wykryto wyciek ze skrzyni biegów, jednak wszystko działało poprawnie, nic nie szarpało, żadnych trybów awaryjnych itp. Po tygodniu jazdy (dziennie około 30km) skrzynia wpadła w tryb awaryjny, jednak po odczekaniu chwili wszystko znowu wróciło do normy. Zdecydowałem się od razu oddać samochód do naprawy/uszczelnienia skrzyni. Autko pojechało na warsztat, skrzynia została wyciągnięta i mechanik zadzwonił że do wymiany są sprzęgła oraz synchronizator 5 i 6 biegu. Dogadaliśmy się że ma wszystko zrobić co trzeba i tak też odebrałem samochód. Skrzynia zaadaptowana, uszczelniona, sprzęgła nowe, synchronizator, dwa filtry i olej. Po 2 dniach jazdy samochodem wszystko pracowało jak wcześniej czyli bez zarzutów, jednak po zaparkowaniu samochodu i wrzuceniu "P"- tryb awaryjny... Zadzwoniłem do warsztatu gdzie robili skrzynie, przyjechali po auto, sprawdzili ponoć poziom oleju, zaadaptowali jeszcze raz jednak nic nie pomogło. Stwierdzili że do wymiany jest mechatronika- koszt 5/6k plus olej... Dzieje się tak, że skrzynia pracuje poprawnie gdy wszystko jest zimne, raz można przejechać nawet 40km, czyli wszystko już jest dogrzane i nadal pracuje poprawnie jednak po zaparkowaniu, wyłączeniu zapłonu i ponownym odpaleniu kontrolka "MIL" oraz "PRNDS". Bywało, że skrzynia podczas jazdy wpadła w tryb awaryjny, czasem nie miało to w ogóle wpływu na jej pracę a czasem samochód nie chciał zmienić biegu, albo zmieniał zbyt późno na wysokich obrotach. Nie chcę od razu wymieniać mechatroniki, dlatego, że jak nie ma trybu awaryjnego to wszystko jest w jak najlepszym porządku, autko płynnie rusza, zmienia biegi bez żadnych zastrzeżeń i czasem nawet sporo kilometrów jedzie jak powinno. Czasem się coś odwidzi i zaczyna szaleć. Po podłączeniu skanera wychodzą następujące błędy: "18115", "17559", "18032" ,"17497, "17500". Dodam, że czasem "MIL" sam zgaśnie, nie ma żadnych błędów wszystko jest okej, czasem świeci tylko"MIL" i też wszystko działa poprawnie, większy problem jest gdy jest "PRNDS" bo wtedy często, jednak nie zawsze skrzynia zaczyna wariować. Podejrzewam czy coś nie wariuje z elektryką, jakimś modułem, który jest za to wszystko odpowiedzialny, ponieważ dziwne jest to, że często wszystko wraca do normy i można normalnie jeździć w każdym trybie(Drive, Sport, Tiptronic z łopatkami). Ostatnio miałem np tak, że wróciłem samochodem do domu wszystko okej, wyłączyłem silnik, przychodzę po chwili daję "R" normalnie cofam, daję "D" i znowu tryb awaryjny przy czym było słychać że coś jakby zazębiło w skrzyni ale bez zgrzytu. samochód normalnie ruszał, jednak wyłączyłem zapłon i po ponownym odpaleniu znowu wszystko okej. Miałem też raz dziwną sytuację, dlatego, że w samochodzie nie ma czujnika deszczu a gdy padało po przełączeniu na "P" włączyła się tylna wycieraczka. Może ma to coś wspólnego z tym, że gdzieś jest woda i gdzieś robi się zwarcie, może alternator lub akumulator ma za niskie napięcie? Sam już nie wiem liczę na Waszą pomoc. Z góry bardzo dziękuję za każdą odpowiedź.
Pozdrawiam