Witam. Miałem problem z wskaźnikiem poziomu paliwa, cały czas pokazywał zero. Odkręciłem nakretke od pompy paliwa i poruszałem wtyczkami od pływaka. Poskładałem wszystko i bez problemu odpaliłem auto. Wskaźnik poziomu paliwa zaczął działać. Postanowiłem się przejechać żeby sprawdzić czy wszystko jest ok i po przejechaniu ok. 1km auto zgaslo. Teraz wygląda to tak , że auto bardzo ciężko jest odpalić, kiedy juz sie uda po chwili z pompy zaczyna wydobywać sie dziwny dźwięk tak jakby zasysała pęcherzyki powietrza i auto gaśnie. Jeśli wylacze silnik jeszcze zanim pojawia się ten dźwięk to przy kolejnym odpaleniu nie ma problemu. Macie jakieś pomysły co moglo się stać? Czy to może być kwestia zapowietrzonego układu czy raczej coś z pompą?