W e39 nie ma wielkiego wyboru jeżeli chodzi o silniki diesla. Jest stara poczciwa jednostka M51B25 potocznie nazywana TaDeuSz, który nie jest za szczęśliwą jednostką napędową, często pękają głowice, odwieczne problemy z wtryskami, pompą i nastawnikiem, a regeneracja tych podzespołów nie należy do tanich, o nowych nawet nie wspomnę. Stosunek mocy do pojemności średni, do normalnego użytkowania jednak wystarczy, stosunkowo oszczędna jednostka, ale jak dla mnie za głośna. Drugi motor to M57B30, to jeden z najlepszych silników diesla BMW, dobrze serwisowany odwdzięcza się bezawaryjnością. Moc zdecydowanie większa jak w TDS, co oczywiście ma przełożenie na spalanie, ale tragedii nie ma, kultura pracy zdecydowanie lepsza. Poza tym trzeba liczyć się z tym, że TDS wychodziły przeważnie w ubogich wersjach niż 3l diesle. Następny aspekt to finanse, przy zakupie 3.0 zapłacimy co prawda więcej, ale moim zdaniem w dalszej eksploatacji to się zwróci. Pytasz na co zwracać uwagę, przy tym modelu, którego lata świetności już minęły, powiem na wszystko. Owszem zdarzają się perełki, ale ich cena może porazić. Z takich najważniejszych rzeczy do sprawdzenia to oczywiście nadwozie, silnik, skrzynia, tylna belka. Dobrze było by się podpiąć pod kompa i pomierzyć ciśnienie na cylindrach, przejechać się na dłuższym odcinku, w paru słowach mieć kogoś, kto ma pojęcie o tym konkretnym modelu, lub taki użytkował.