Witam, mam wielki problem z moim mercedesem. Przyjechałem do centrum handlowego i po ok godzinie wychodząc podszedłem do auta otwarłem normalnie z pilota i w tym momencie umarł. Tak jakby nie było prądu. Nie świecą się lampy w kabinie, nie chodzi zegarek i nie można było przekręcić kluczyka w stacyjce. Po około 10 min prąd wrócił (bez robienia czegokolwiek). Zapaliły się lampy, zegarek zaczął się przestawiać i można było go odpalić ale pochodził może 30s i zgasł. Znów to samo, 0 prądu brak reakcji na centralny zamek. Nie mozna go zamknąć ani otworzyć. Odłączyłem akumulator ale to też nic nie pomogło. Akumulator raczej dobry nie miałem z nim wcześniej problemów, przy zakładaniu klemy iskrzy. Nie wiem czy to ma znaczenie i coś wspólnego z tą awarią ale wcześniej auto wysyłało mnie do serwisu na wymianę akumulatora. Wymieniłem pomocniczy akumulator na nowy ale błąd się nie skasował a problem się pogłębił. Napięcie w zapalniczkach pojawiało się po około 20 min jazdy.
Gdzie szukać przyczyny tej awarii i od czego zacząć?
Dodam, że auto stoi na podziemnym parkingu i laweta raczej tam nie wjedzie żeby go odholować
Proszę pomóżcie
P.S. Być może to nie w tym dziale. Jak by co to podpowiecie gdzie to wkleić
Gdzie szukać przyczyny tej awarii i od czego zacząć?
Dodam, że auto stoi na podziemnym parkingu i laweta raczej tam nie wjedzie żeby go odholować
Proszę pomóżcie
P.S. Być może to nie w tym dziale. Jak by co to podpowiecie gdzie to wkleić
Ostatnia edycja: