Ja puki co remontuję niespełna 31m². Pomieszczenie te jest częścią większego budynku.
Wyburzyłem sufit, zamurowałem okna (te na spichrzu), postawiłem ścianę oddzielającą od dalszej części spichrza (około 900zł), wyburzyłem przejście w ścianie, wyciąłem i wyburzyłem prostokąt 4 x 1,7m w starej posadzce oraz pogłębiłem go do około 30cm. Wszystko robiłem sam.
Zamówiłem 4m³ B25, koszt 1140zł. Wylanie płyty fundamentowej wraz z nową posadzką zleciłem majstrom. Miało być dobrze i na gładko...
Tak tą robotę spiiiii, że głowa mała. O "gładkości" już nie będę się rozpisywał.
Wystarczyło jedną robotę oddać w czyjeś ręce i ile to mi problemu narobiło...
Dwa tygodnie próbowałem zeszlifować te kilka m² gdzie było wyraźnie wyżej, aż w końcu zmęczony syzyfową pracą musiałem wymyślić "plan B" - skułem tylko niewielki obszar i zastosowałem wylewkę samopoziomującą. ...ale tylko 11m² (2,75 x 4m, pomiędzy kolumnami) bo trochę przeraził mnie koszt materiału gdy wpierw wyliczyłem na 30m², a poza tym trzeba byłoby skuwać całą "wyżynę", a mnie cały dzień zajęło skucie niewielkiego jej fragmentu.
Owe 11m² wylewki samopoziomującej kosztowało mnie przeszło 800zł. Trzeba było 18 worków żeby zniwelować spadek. Później 25 worków gotowej zaprawy cementowej 10-100mm (300zł) dookoła tejże wylewki, z wyjątkiem miejsca gdzie jest ta "wyżyna".
Następnie te 11m² pomalowałem farbą do betonu. Sporo kosztowała bo 260zł za 2 litry, ale żadne paliwo, olej czy DOT-4 jej nie ruszy (już sprawdzone).
Obecnie odświeżam ściany. Białej farby już dość. Chcę jeszcze inne kolory, również na podłodze, hehe. A poza tym mam jeszcze do wyremontowania dalsze pomieszczenia.
Zastanawiam się też nad ociepleniem dachu. ...a może zrobić sufit z płyty dwuwarstwowej albo czegoś innego termoizolacyjnego? Ale tak czy owak obecne pokrycie dachowe musze zmienić.
Przede mną także kwestia ogrzewania.
