Fajna ta Polska. Rodzicielka partactwa, prostactwa i piractwa. Demokratyczna uczciwość.
Zapytam wprost: jakim cudem można mieć warsztat jednoosobowy bez ukończonej szkoły w zawodzie mechanika pojazdów samochodowych?
Jakim cudem można mieć jednoosobową działalność i posiadać blacharstwo samochodowe?
Jakim cudem bez obowiązku zatrudniania fachowców można prowadzić usługi, których złe wykonanie prowadzić może do utraty zdrowia albo i życia?
Bo w Polsce po zawodówce można było zostać Prezydentem a po gastronomiku tynkarzem?
Kraj epoki kamienia łupanego...
pod względem każdym.
A potem autka się łamią, palą, chałupki rozpadają lecz każdej małpce uśmiech z mordki nie znika.
Można bez szkoły i ze sprzętem z Parsajda rozrządy w szopie robić po 200 od łba ... i kasować z rynku ludzi poważnych, uczciwych i przede wszystkim na serio coś wiedzących.
Grazie, danke, fęks. Amen.