Witam serdecznie.Koledzy i koleżanki,sen z powiek spędza mi ostatnio zachowanie mojej "Nyski" Nissan Primera P11 po lifcie.Serce to benzynka 1.8 , 114km.Ostatnio na trasie spotkał mnie dziwny przypadek.Jadę sobie spokojnie autostradą,muzyczka zaczęła trochę smęcić,więc zmieniam płytkę,wciskam przycisk wysuwania płyt a tu ZONK!. W tym samym czasie ,idealnie zgranym z przyciśnieciem pojawia się "check engine". Silnik gaśnie.Po odczekaniu kilku minut odpala i jedzie bez problemu(check świeci). Po kilku km sytuacja się powtarza.Skojarzyłem więc że może wina radia.Włączam je więc:wyświetla mi się jakby miał zresetowane ustawienia.Po dłuższej chwili działa normalnie,są stacje radiowe. CHECK świeci cały czas.Dodam,że silnik pracuje normalnie.Żadnych utraty mocy,falujących obrotów czy odgłosów.CHECK świeci,nie mruga.Nie robiłem jeszcze żadnej diagnostyki.Dziś wyjmę radio(PIONEER ,z mp3 nie pamiętam nr.),i włoże stare radio.Zobaczę bezpieczniki i czy nic w środku nie popaliło.Może jeszcze odczytam błędy "na zworkę". Będę wdzięczny za wszelkie rady i pomysły.