Brzostowski
SuperMechanior
- Dołączył
- 16.01.2022
- Postów
- 164
- Punktów
- 22
Witam! Mam dziwny przypadek z Traversem 3.6 v6. Auto przyjechało na błąd P0016- pozycja walka ssącego korelacja z wałem i ograniczona moc. Zamienione zawory, czujniki- nadal ten sam błąd. No to zmienione kzfr, łańcuchy ślizgi napinacze itd (wszystko dostarczył klient, zamawiał od jakiejś rodziny ze stanów firmy SKP). Pierwsze odpalenie okej, ale złapał tylko lekko temperaturę i znów błąd, i tak wkoło łapie go nie od razu po odpaleniu lecz po krótkiej pracy( ten sam błąd P0016). Jazda próbna- mocy jakby więcej, powrót na plac i zonk- coś stuka jakby napinacz nie trzymał. Rozebrany ponownie- jeden napinacz miał ścięty klin wewnątrz, który trzyma go żeby się nie cofał, drugi napinacz na skraju zerwania tego klina. Następnie 2 nowe napinacze, tym razem INA. Ponownie wszystko złożone na blokady + znaki które tam są, dwoma etapami. Odpalam- chwila i znów łapie błędy tym razem nie dość, ze P0016 to i P0017. Rozrząd na pewno prawidłowo ustawiony, świeży olej, ciśnienia nie mierzyłem bo dostęp jest cudny… dodam, ze błędy cały czas pochodzą z jednej głowicy (Bank 1). Zawory wysterowane pracują, czujniki na 2 głowicy wraz z zaworami działają prawidłowo, instalacja okej. W parametrach pracy widać, ze czujniki czytają koła, koła się przestawiają. Jedynie czujnik położenia wału co nieraz daje jakies dziwne sygnały, ale czy możliwe żeby na jednej głowicy pierdzielil synchronizację? Koło z którego czyta czujnik sztywne, nie przestawia się. Części w hurtowniach niedostępne trzeba ściągać z internetu, nie ma skąd podmienić. Masakra może ktoś walczył z takim 3.6 lub 3.2 ?