ZagajGsi
Uczestnik
- Dołączył
- 7.12.2019
- Postów
- 34
- Punktów
- 3
Witam szanowne grono po fachu...
Przyjechał do mnie z Francji Citroen C4 b7 z silnikiem 1.6 Hdi DV6C 9HR o mocy 112KM. W silniku zjadło pasek
Po wstępnych oględzinach ok koniki połamane i 8 zaworów do wymiany. Głowica zrobiona. Wszystko poskładane na nowych częściach. Nowy rozrząd założony - i tu o dziwo moje zdziwienie bo już trochę HDi sie tych rozrządów zmieniło. Otóż, blokada wałka i pompy pasują bez problemu natomiast wału w talerzyku magnetycznym brakuje może pół zęba, próbowałem cofnąć o 1 ząbek to wtedy całkiem już nie pasuje, po oględzinach koła paska nie widać śladów żeby talerzyk się przestawił myślę sobie ok zostawiamy (mimo, że zawsze w tych silnikach pasowały bez problemu). Ok bierzemy sie za odpalenie, wiadomo trochę musiałem go pomęczyć aby się odezwał, myślę sobie spoko paliwo niech pociągnie.... W końcu odpalił, ale jaja jak skur....yn. Dolot działał jak wydech prało jak nie boska ziemia, a z kolektora wydechowego wydostawał sie tylko lekki czarny dymek. Dobra co jest w sumie nie znamy historii auta wiemy tylko, że strzelił rozrząd. Wyjąłem EGR nic z tych rzeczy cały czas zamknięty. FAP odpięty bez zmian.... No i teraz już mi ręce opadają...
coś ktoś doradzi po fachu?
Przyjechał do mnie z Francji Citroen C4 b7 z silnikiem 1.6 Hdi DV6C 9HR o mocy 112KM. W silniku zjadło pasek

Po wstępnych oględzinach ok koniki połamane i 8 zaworów do wymiany. Głowica zrobiona. Wszystko poskładane na nowych częściach. Nowy rozrząd założony - i tu o dziwo moje zdziwienie bo już trochę HDi sie tych rozrządów zmieniło. Otóż, blokada wałka i pompy pasują bez problemu natomiast wału w talerzyku magnetycznym brakuje może pół zęba, próbowałem cofnąć o 1 ząbek to wtedy całkiem już nie pasuje, po oględzinach koła paska nie widać śladów żeby talerzyk się przestawił myślę sobie ok zostawiamy (mimo, że zawsze w tych silnikach pasowały bez problemu). Ok bierzemy sie za odpalenie, wiadomo trochę musiałem go pomęczyć aby się odezwał, myślę sobie spoko paliwo niech pociągnie.... W końcu odpalił, ale jaja jak skur....yn. Dolot działał jak wydech prało jak nie boska ziemia, a z kolektora wydechowego wydostawał sie tylko lekki czarny dymek. Dobra co jest w sumie nie znamy historii auta wiemy tylko, że strzelił rozrząd. Wyjąłem EGR nic z tych rzeczy cały czas zamknięty. FAP odpięty bez zmian.... No i teraz już mi ręce opadają...
coś ktoś doradzi po fachu?
