Witam. Belka podniosła i wykrzywiła na ok 5 cm podłogę bagażnika, korozja na łączeniu podłogi z bocznymi ścianami . Konsekwencją tego jest to że boki poszły w kierunku kół
i ocierają o gumy .Bylem u blacharza pooglądał i powiedział że naprawa przewyższa wartość samochodu i że może go kupić za 600 zł
Więc na lawetę i do domu Szkoda samochodu kupiłem go od pierwszego właściciela ma przebieg 80 tys prawdziwy 2000r blacha w dobrym stanie , podłoga bagażnika spoko tylko to połączenie z bokami poszło .Mam zamiar sam się za to zabrać wyprostować podłogę ,boki połączyć na kątownikach z blachy ok 10cm i wzmocnić . Co o tym myślicie ? czy ktoś robił już coś takiego? Nie dajmy się zwariować wiem że za robociznę się płaci ale można wiele prac samemu wykonać i cytrynka uratowana
tak pięknie jeździła



, Panowie uprzejmie proszę o kontakt forumowiczów ktorzy uporali się już z tą usterką bo widzę że wątek zgłoszony i rozwinięty lecz nie wiem jaki finał Waszych historii , nadmienie że uwielbiam moja cytrynkę saxofona 1,1 1998r , ma tylko 134600 przebiegu i jest po bracie i to chyba jedyne co sie spier....iło, zgłaszał mi to w maju że skorodowane tylne nadkola są do roboty bo tam jakieś mocowania belki sa skorodowane od spodu i to ktoregos dnia mnie zaskoczy , po otwarciu bagaznika organoleptycznie stwierdzilem ze przesadza bo nie widze niczego ( podloga byla prosta ) a korozja na nadkola wydawala mi sie niestety naturalna w tym modelu ) martwilo mnie jednak przejezdzanie przez torowiska i krawezniki bo stukal i myslalem ze jest po prostu "sztywny" i no niestety zawieszenie tylne ma do d..py i tyle , a tu wracam z mazur i brat pyta czy go obnizalem (?!) otwieram bagaznik a tam w/w - wiem ze to moja wina zaniedbania ale nie znam sie kompletnie na tych sprawach i przyznam ze jestem totalnym laikiem , wczesniej w maju magik chcial od brata jak od kolegi z postu wyzej 600 za robote , teraz boje sie ze to bedzie kosmos , mam kumpla z migomatem ktory robi z blachy wentylacje wiec mozemy cuda robic niestety nie znam sie na tym ani ja ani kumpel a to nie rower tylko samochod
ale jesli nie dzwigna to odezwe sie na priv - pozdrawiam serdecznie
