Witam.
Zanim wybiorę się do jakiegoś mechanika i zapewne wydam wiele pieniędzy za coś co nie kosztowało prawie w ogóle pracy spytam się na forum czy ktokolwiek miał podobny problem albo zna odpowiedź co mojej Tojce dolega
.
Do rzeczy...
Corolla 2001 1.9d hatchback III drzwiówka.
Nie wiem czy to jedna przyczyna powoduje takie objawy ale już tłumaczę. Otóż auto pali na dotyk. Gdy postoi całą noc i jest nieco chłodniej (po odpaleniu na dotyk) chodzi jakieś kilka sekund po czym obroty falują i gaśnie(nawet jak dodam troche gazu po odpaleniu oproty nagle spadają do zera i gaśnie). Próba nr 2 odpalenia najczęściej jest nieudana. Przy trzecim przekręceniu kluczyka auto z trudem odpala po czym nie ma ŻADNYCH problemów i nie gaśnie jak gdyby nigdy nic(później przez calutki dzień pali na dotyk i jest super jeśli o to chodzi). Kolejna sprawa to to że przy ruszaniu z jedynki w granicach 1600-1700 obrotów (przyspieszając) auto łapie "dziurę" w mocy tak jakby nagle ktoś wcisnął sprzęgło z tym że nie ma wtedy zawycia z powodu braku biegu
. Najbardziej jest to właśnie wtedy widoczne lecz podczas jazdy czy to a 2, 3, 4 czy 5 !! występują owe zaniki mocy i lekkie falowania obrotów. 2 razy zdążyło mi się iż podczas jazdy szybciej niż kilka km/h bo mniej więcej 60-90 wskazówka prędkości na zegarze nagle spada do 0!!! a obroty niby takie same po czym włączył się i świecił komputer po dojechaniu na miejsce i zgaszeniu auta i po pewnym czasie odpaleniu ponownie nic sie na desce nie świeciło a auto zachowywało się "normalnie".
Co może być przyczyną takich dziwnych zachowań?
1. Błędy w komputerze?
2. Uszkodzona elektryka?
3. Silnik krokowy?
4. Sonda?
5. czy może ktoś coś innego uważa
Ślicznie z góry dziękuję za odpowiedzi jak coś ktoś więcej wie i chce się podzielić w rozmowie to też można pisać na gg 7865219
POZDRAWIAM
Zanim wybiorę się do jakiegoś mechanika i zapewne wydam wiele pieniędzy za coś co nie kosztowało prawie w ogóle pracy spytam się na forum czy ktokolwiek miał podobny problem albo zna odpowiedź co mojej Tojce dolega
. Do rzeczy...
Corolla 2001 1.9d hatchback III drzwiówka.
Nie wiem czy to jedna przyczyna powoduje takie objawy ale już tłumaczę. Otóż auto pali na dotyk. Gdy postoi całą noc i jest nieco chłodniej (po odpaleniu na dotyk) chodzi jakieś kilka sekund po czym obroty falują i gaśnie(nawet jak dodam troche gazu po odpaleniu oproty nagle spadają do zera i gaśnie). Próba nr 2 odpalenia najczęściej jest nieudana. Przy trzecim przekręceniu kluczyka auto z trudem odpala po czym nie ma ŻADNYCH problemów i nie gaśnie jak gdyby nigdy nic(później przez calutki dzień pali na dotyk i jest super jeśli o to chodzi). Kolejna sprawa to to że przy ruszaniu z jedynki w granicach 1600-1700 obrotów (przyspieszając) auto łapie "dziurę" w mocy tak jakby nagle ktoś wcisnął sprzęgło z tym że nie ma wtedy zawycia z powodu braku biegu
. Najbardziej jest to właśnie wtedy widoczne lecz podczas jazdy czy to a 2, 3, 4 czy 5 !! występują owe zaniki mocy i lekkie falowania obrotów. 2 razy zdążyło mi się iż podczas jazdy szybciej niż kilka km/h bo mniej więcej 60-90 wskazówka prędkości na zegarze nagle spada do 0!!! a obroty niby takie same po czym włączył się i świecił komputer po dojechaniu na miejsce i zgaszeniu auta i po pewnym czasie odpaleniu ponownie nic sie na desce nie świeciło a auto zachowywało się "normalnie". Co może być przyczyną takich dziwnych zachowań?
1. Błędy w komputerze?
2. Uszkodzona elektryka?
3. Silnik krokowy?
4. Sonda?
5. czy może ktoś coś innego uważa
Ślicznie z góry dziękuję za odpowiedzi jak coś ktoś więcej wie i chce się podzielić w rozmowie to też można pisać na gg 7865219
POZDRAWIAM