A nam dziadek mówił że DPF z sprawnym silnikiem na autostradach kończy się przy 300 tyś km
- w cyklu mieszanym do 150 tyś km i zaczynają się problemy dot . oryginalnych przebiegów
- jak niedomaga sprawdzić sondy czy dają sygnał o zapełnieniu czyli tzw . różnice ciśnienia czasami wystarczy ją wyczyścić /sondy /, jeśli wypala nawet co 100 km to znaczy że układ jest sprawny tylko filtr kończy żywot .
- jak przekracza dopuszczalne limity ciśnienia na wolnych i przy +/- 3 tys obrotów zawalony jest "masą krystaliczną" a nie sadzą do wypalenia . Tylko czyszczenie hydrodynamiczne + SUSZENIE .
- jak przekroczy limit sadzy komputerowo nie wypalisz ryzyko temperatury , ta procedura zawsze wymaga gaśnicy i wymiany oleju jeśli się uda .
- myjemy wkłady dpf w dobrym stanie bez przepaleń , wygięć czy innych uszkodzeń inaczej sukces mycia będzie krótkotrwały .
- Najdrożej brak DPF kosztuje w Austrii , Szwajcarii i Niemczech od 1,5 do 3 tyś eur mandatu + montaż dpf na miejscu lub laweta
- nie mylić czarnego dymu z rury wydechowej z badaniem zadymienia diesla na SKP , czarny dym to remont silnika , zadymienie jest niewidoczne dlatego dymomierze . Zadymienie to cząstki PM 2.5 te zostaje w krwi i PM 10 w płucach
- jak dyrektywa 45 UE wejdzie w życie / na razie tylko ścigają kręcenie liczników / i zmienią normy zadymienia a SKP wymieni dymomierze na 5 generację i zacznie wykonywać zabieg zgodnie z procedurami , wszystko co ma EURO 4 w dow.rej a nie ma dpf będzie miało problem .