Witam wszystkich.
Byłem dzisiaj u kolegi na diagnostyce. Kolega używa interfejsu Boscha KTS540, więc nie wiem jak radzi sobie z Mercedesem.
I tak silnik nagrzany 90stopni na jalowym .Odczyty:
Otwarcie przepustnicy - 1,5stopnia
Czas wtrysku - 1,5ms
Obroty 750
MAF - 2,2 G/S
MAP- 31 kpa
Sonda przed katalizatorem 1.5Volta
Sonda za katalizatorem 0.7volta
Kat wyprzedzenia zapłonu 10- 12 stopni i trochę go porejestowalismy na jalowym to czasami skakał od 4-20 stopni. Podczas jazdy sprawdzaliśmy spalanie stukowe na cylindrach to prawie na każdym cofał zapłon do minus -3stopni.
Kolejna rzecz to kąty wałków rozrządu. I tak na jalowym ssący stoi w miejscu nawet po przygazowaniu na 116stopni,
A wydechowy tak samo Zero ruchu i stoi na minus -35stopniach. Dodam tylko że rozrząd kompletny z kołami zrobiony jakiś 1000 km temu, zero błędów w kompie. Cewki magnesów suche i rezystancja na obu 5 omów.
Potem też przejechaliśmy się żeby zobaczyć jak będzie pod obciążeniem z tymi kątami. I tu też praktycznie nic, były jakieś pojedyncze piki i tak ssący miał 88stopni a wydechowy minus 25 stopni ale to było chwilowe. Więc nie wiem czy interfejs boscha źle odczytuje te kąty, bo reszta jest chyba okey ,czy jednak coś z tymi walkami jest źle. Dodam że auto moc jakby ma. Rozrząd ustawiony dobrze na 100%. Może ktoś wie jak powinny pracować te fazatory i jakie powinny być kąty obu walkow rozrzadu???
Może ktoś coś podpowie????z góry dziękuję za podpowiedzi i sugestie.
Byłem dzisiaj u kolegi na diagnostyce. Kolega używa interfejsu Boscha KTS540, więc nie wiem jak radzi sobie z Mercedesem.
I tak silnik nagrzany 90stopni na jalowym .Odczyty:
Otwarcie przepustnicy - 1,5stopnia
Czas wtrysku - 1,5ms
Obroty 750
MAF - 2,2 G/S
MAP- 31 kpa
Sonda przed katalizatorem 1.5Volta
Sonda za katalizatorem 0.7volta
Kat wyprzedzenia zapłonu 10- 12 stopni i trochę go porejestowalismy na jalowym to czasami skakał od 4-20 stopni. Podczas jazdy sprawdzaliśmy spalanie stukowe na cylindrach to prawie na każdym cofał zapłon do minus -3stopni.
Kolejna rzecz to kąty wałków rozrządu. I tak na jalowym ssący stoi w miejscu nawet po przygazowaniu na 116stopni,
A wydechowy tak samo Zero ruchu i stoi na minus -35stopniach. Dodam tylko że rozrząd kompletny z kołami zrobiony jakiś 1000 km temu, zero błędów w kompie. Cewki magnesów suche i rezystancja na obu 5 omów.
Potem też przejechaliśmy się żeby zobaczyć jak będzie pod obciążeniem z tymi kątami. I tu też praktycznie nic, były jakieś pojedyncze piki i tak ssący miał 88stopni a wydechowy minus 25 stopni ale to było chwilowe. Więc nie wiem czy interfejs boscha źle odczytuje te kąty, bo reszta jest chyba okey ,czy jednak coś z tymi walkami jest źle. Dodam że auto moc jakby ma. Rozrząd ustawiony dobrze na 100%. Może ktoś wie jak powinny pracować te fazatory i jakie powinny być kąty obu walkow rozrzadu???
Może ktoś coś podpowie????z góry dziękuję za podpowiedzi i sugestie.