Witam. Mam a4 b5, 97r. 1.9tdi 110km
Wczoraj jezdzilem trochę po bezdrozach, śniegu dużo napadało więc niezbyt było widać co jest pod nim. Jechałem z prędkością około 30/40km/h i nie widziałem że pod śniegiem były położone słupy betonowe od ogrodzenia i przy tej prędkości wjechałem w nie prawym kołem. Było głośne stuknięcie.
Zauważyłem że drążki kierownicze się rozwaliły więc dziś je wymieniłem lecz problem nie ustąpił. Przy ruszaniu z miejsca pod autem mocno stuka puka i ogólnie wibracje przenoszą się na całą karoserię. Dzieje się to przy ruszaniu i przy zwiekszaniu predkosci po wrzuceniu wyższego biegu i jak odpuszczę gaz i wcisnę sprzęgło to zawibruje postuka i ustaje. Tocząc się na luzie przy większej prędkości słuchać lekkie i szybkie stukanie. Co mogłem rozwalić w tym aucie? Co to może być? Dodam że na przegubach mam luzy lecz nie mam kanału by coś jeszcze ewentualnie sprawdzić.
Wczoraj jezdzilem trochę po bezdrozach, śniegu dużo napadało więc niezbyt było widać co jest pod nim. Jechałem z prędkością około 30/40km/h i nie widziałem że pod śniegiem były położone słupy betonowe od ogrodzenia i przy tej prędkości wjechałem w nie prawym kołem. Było głośne stuknięcie.
Zauważyłem że drążki kierownicze się rozwaliły więc dziś je wymieniłem lecz problem nie ustąpił. Przy ruszaniu z miejsca pod autem mocno stuka puka i ogólnie wibracje przenoszą się na całą karoserię. Dzieje się to przy ruszaniu i przy zwiekszaniu predkosci po wrzuceniu wyższego biegu i jak odpuszczę gaz i wcisnę sprzęgło to zawibruje postuka i ustaje. Tocząc się na luzie przy większej prędkości słuchać lekkie i szybkie stukanie. Co mogłem rozwalić w tym aucie? Co to może być? Dodam że na przegubach mam luzy lecz nie mam kanału by coś jeszcze ewentualnie sprawdzić.
.