• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Gwarancja na części i przebiegi - rozrządy.

Gorzowiak

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
8.05.2023
Postów
564
Punktów
216
Miasto
Gorzów Wlkp
Panowie powiedzcie mi jak to ogólnie jest ze stroną prawną , odpowiedzialnością - czyli kto odpowiada- no i etyką zawodową. Ja , pomimo, że w tej branży jestem już lekko 25 lat, to z racji tego ,że główna marka jaką się zajmuje ma w 100% rozrządy łańcuchowe to też tych pasków nie narobiłem się w życiu nie wiadomo ile. Jest to naprawdę mały ułamek. Tak więc, te rozrządy na paskach , które w moim życiu ogarnąłem, nie wrócił do mnie ani jeden, choć wiadomo jak to jest z autami- zmieniają właścicieli, województwa i nie wiadomo czy coś tam kiedyś się nie porobiło. Nie miej jednak, moja żona ma auto na pasku, i dwa lata temu z racji mojej dłuższej nieobecności oddała na zrobienie rozrządu. Warsztat zaprzyjaźniony, znam się z tymi chłopakami od dziecka. Zrobili, policzyli i ok. Minęło dokładnie 27 miesięcy i na trasie puściła pompa wody. Dobrze , że żona wyłapała, że coś nie tak bo jej zaczęło zimne powietrze lecieć i na czas się zatrzymała. Silnik uratowany, nie przegrzany , pasek nie pękł. No i znając zakończenie jest to naprawdę dobra informacja. Ja ogólnie jestem normalny, przecież też w tej branży pracuję, wiem jakie są części, więc do nikogo pretensji nie mam - ale co w takiej sytuacji zrobić? Samochód mamy od nowości, robimy wszystko na czas albo jeszcze wcześniej i mega bym się zdenerwował jakbym musiał silnik ogarniać po strzale paska. Na nowym rozrządzie zrobione 40kkm, w zasadzie to tylko, bo fabryczny interwał jest chyba 160kkm. Za ponowną robotę i części zapłaciłem, auto zrobione bo jedyne co mogli mi zaoferować to expres - 1 tydzień. Rozumiem, niczyja wina, biedny też jakoś tam nie jestem więc problemu nie ma, ale pozostaje pytanie co robić w takich sytuacjach. Oni to niby będą reklamować, ale producenci wymyślą wszystko , aby reklamacje odrzucić- choć z silnikiem się nic nie stało, a jakby się rozsypał to tym bardziej było by tysiąc powodów aby nie uznać. Zastanawiam się, jak na przyszłość się przed takimi tematami bronić. Wymieniać rozrząd co dwa lata? Jak wy podchodzicie do takich tematów? Bo na pewno ci co robią dużo pasków , to mają reklamacje. Po co jest interwał wymiany, skoro gwarancja jest dwa lata, i to taka trochę na wodzie pisana.
 

mmultykin

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.01.2019
Postów
230
Punktów
22
Ja robię dużo pasków. Zakładam rozrządy z Iny lub Conti. Zalecam interwał 60kkm. Reklamacji jeszcze nie miałem, więc się nie wypowiem. Tak jak piszesz auta zmieniają właścicieli więc nie mam pewności ile aut uległo awarii przy mniejszym przebiegu. Jednak jeżeli auto wraca do mnie po 60kkm na kolejny rozrząd, to widzę, że pompy już zaczynają puszczać przez " dozwolone otwory technologiczne", dlatego 60kkm to chyba max niezależnie czy rozrząd Conti czy Ina . Interwał fabryczny jest dla części fabrycznych
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7270
Porady
1
Punktów
2066
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Raz miałem pompę która się oszczała po chyba 20kkm. Wymieniłem na nową, stara w beczkę, klient nic nie płacił. Nie bylo sensu się szarpać z reklamacją. Jeśli temat reklamacji gruby (koszty) to od początku rzeczoznawca. To jedyna opcja zeby cos ugrać.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
Znasz chłopaków od dziecka. Tylko jakbyś ich znał trochę mniej, to następnym razem wymyślili by siedem różnych rzeczy żeby Cię zbyć.
(i zobaczysz tak będzie)
Albo tak robotę "prowadzili" żebyś sam z ich usług zrezygnował. Na co komu taki klient, jak Ty? "Ryzykowny".
Normalny klient z dwuletnią wadliwą pompą i przelotem 40tys/km dostaje kopa w dupę i wylatuje. Albo samochód stoi na "reklamacji" 2 miesiące, aż klientowi się odechce.

Tyle jesteście w tym biznesie, a takie dziecinady wypisujecie :)

Owszem, podczas podejmowania decyzji o kopie w dupę bierze się pod uwagę wszystkie okoliczności. Ile to będzie firmę kosztowało. Materialnie i niematerialnie. Jak również humor szefa i błagalny głos klienta.

Prosty przykład Alfreda. Czy Alfred zachowa się tak samo w każdym jednym przypadku. Klient wraca po 40 tys/km na reklamację, pompki spryskiwaczy pierwszy przypadek. Drugi to pompa wody, a trzeci to strzelił rozrząd w V8. Chyba w 8 na 10 przypadków raczej nie?

I co Ty myślisz, że oni teraz też nie myślą, co by było gdyby Gorzowiakowi pękł pasek rozrządu w nowym samochodzie? Myślą, oj myślą.
Bo klienta z ulicy oleją jak będzie trzeba wyłożyć 10 tys/zł na stół. A Ciebie będą musieli wziąć na klatę. Sam fakt, że wzięli Cię bez kolejki i załatwili sprawę w jeden dzień im psuje grafik. Po co im to? Po co im tacy klienci?
Ja mam dwóch wujków, pomijam trzeciego który miał ASO. I to z krwi wujkowie. To w branży są 30 lat. W rodzinie jest 10 samochodów. I nigdy bym do nich nie zaprowadził żadnego z nich. Tutaj akurat więzi są bardzo bliskie i za wszystkie ich błędy musiałbym płacić ja. Bo nie wypada. I nawet jakby poszedł rozrząd po ich robocie, to ja ponoszę koszty. Bo oni przecież robią najlepiej jak tylko potrafią, RODZINA.
Od 10 lat nie dałem im żadnego samochodu do roboty. A chrzciny, wesela, pogrzeby...cześć, cześć, witam...

Owszem, są i przypadki firm gdzie na rynku są dwie, trzy dekady, dbają o renomę (szczególnie jeżeli mają to zostawić synowi w spadku). Mają poduszki finansowe, a to stały klient np. reklamuje. Właściciel nie jest ponad wszystko łasy na pieniądze. Tylko ile jest takich warsztatów?
Tyle jesteście w branży, a takie farmazony nieraz piszecie...jak dzieci. Naiwne. Jakbyście życia nie znali.
Zawsze płaci klient. Chyba, że to jest pompka od wtryskiwaczy. A fantazje o reklamacjach, to nie na tym forum. Już widzę, jak V8 by się zerwało. I jedno byście spłacili, a za rok V6 się zrywa i też na reklamację. I tak w kółko.

Reasumując. W momencie zerwania paska rozrządu Gorzowiak, zerwała by się Wasza znajomość.
Ja już pomijam te brednie, że kupujesz części to jesteś za nie odpowiedzialny przed klientem etc. Brednie totalne - dla Magdy która wlewa płyn do spryskiwaczy do zbiorniczka płynu chłodzącego.

Zrobiłeś wszystko tak jak trzeba było, jak pod siebie. Jesteś pewny roboty na 99%. Strzelił pasek ( miał bąbla powietrza w środku :D ). Sprzedawca/producent nie poczuwa się do żadnej winy. I co wyciągniesz z kieszeni kila tysi? Gdzie ewidentnie wiesz że to nie Twoja wina. Jak to ma się od strony etyki i zwykłej sprawiedliwości społecznej? Dlaczego masz płacić kilka tysięcy za coś czego nie zrobiłeś. Jeszcze do tego narobić się dwa razy.

Temat reklamacji to są opowieści z mchu i paproci. Pompkę do spryskiwaczy, to można w gratisie wymienić. Czy tam jak Jarzi po 20 tys/km wymienił chłopu pompę wody w gratisie...ale to i tak pewnie od razu było sprzęgnięte z reklamą na pół wioski - taka akcja marketingowa - ;)

A w dużych miastach to kop w pupala i nara...albo klient partycypuje w 90% kosztów.
 
Ostatnia edycja:

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1132
Porady
2
Punktów
302
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Po 40 tysiącach przebiegu to trochę za późno na takie dywagacje. Wystarczy, że ktoś ma kowadło zamiast lewej nogi, stawia auto na biegu i już mógłby pasek szlag trafić.
A co do jakości pomp to mój rekord to 300 km. Pojechałem mojej zatankować auto, pojeździła ze dwa dni, w sobotę pojechała do roboty i akurat ja ją odwoziłem - wróciła z teściem, a ja w Biedronce zapakowałem trzy bańki Oazy i dzida na warsztat. Pięknie rozeszły się uszczelnienia w pompie Iny, od tamtej pory nawet nieheblowanej deski od nich nie chcę.
 

Gorzowiak

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
8.05.2023
Postów
564
Punktów
216
Miasto
Gorzów Wlkp
@heniek1000 znowu napisałeś książkę, tym razem o swojej rodzinie. Dzięki za twoją opinię, lecz pytanie było do prowadzących warsztaty , pracujących samemu bądź też zatrudniających ludzi. Co do znajomości jakichkolwiek to nigdy nie korzystałem z tego na zasadzie, że znam się z kimś i on ma mnie jakoś specjalnie traktować. Tak więc zlecając naprawę, jestem jak normalny klient. Normalnie płacę, normalnie czekam.
Wracając do tematu, to taka sytuacja się wydarzyła na zaprzyjaźnionym ASO VW, zerwał się rozrząd przed interwałem wymiany ale z dosyć sporym przebiegiem i kilka lat po wymianie, zakładany w VW w innej części kraju. Zaciekawiło mnie to , bo VW na własny koszt założył nową głowicę, tłoki, i całą resztę wokół. Zapytałem szefa, dlaczego tak , no i w sieci autoryzowanej gwarancja na rozrząd jest taka jak interwał wymiany, nie zależnie gdzie to było wykonane. Nie mniej jednak powiedział, że europa wschodnia działa trochę inaczej, bo rzadko klienci są informowani , że tak można i ogólnie wiele innych czynników. Dlaczego więc producenci trzymają się dwu letniej gwarancji? To samo w sobie jest absurdem.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
Żadne książki, tylko trzeba umieć czytać między wierszami.
Pytanie było do tych co prowadzą warsztaty...dalej jak dziecko piszesz :) I co Ci mają napisać? Że "tną kable", a w rogu mają pręt na niesfornego klienta?
Napisał Ci Jarzi wymienił taką pompę po 20 tys/km na swój koszt...ale wrzucił to w akcję marketingową firmy, jako reklamę. I on może się tym pochwalić.
Ktoś kto jest zwykłym złamanym chu. nie napisze, jak traktuje klientów w takiej sytuacji. Dlatego się śmieję z tych prawych reklamacji.

Natomiast to co ja napisałem, jest złotą regułą i tak postępuje większość. I nie muszę mieć własnego warsztatu, bo to po prostu wiem.
zerwał się rozrząd przed interwałem wymiany ale z dosyć sporym przebiegiem i kilka lat po wymianie,

Zaciekawiło mnie to , bo VW na własny koszt założył nową głowicę, tłoki, i całą resztę wokół.
A skąd wiesz, kim był klient i jakie miał układy? Byłby inny klient w innym serwisie VW i wyleciałby na kopach.
Sorry, ale to są jakieś fantazje :) lub nie znamy drugiego dna sprawy.

I trzymaj się tego co heniek napisał, a będziesz miał lżej w życiu ;) słuchaj heńka.
(ale jaka pompa, to żeś nie napisał kolegom)
 

hiwat

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2015
Postów
894
Punktów
293
Miasto
Tarnów
ostatnio zestaw conti i piszcząca pompa, reklamacja została uznana, oczywiście robocizna w plecy bo dodali 200 zł za montaż, niestety coraz gorsze części
 
Ostatnia edycja:

mmultykin

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.01.2019
Postów
230
Punktów
22
Może czas zacząć pracować na częściach oryginalnych, kupionych w pewnych źródłach, ale czy to coś zmieni? Sam nie wiem. Części "markowych" firm po wyjęciu z pudełka przestają działać. Reklamacji na rozrząd jeszcze nie miałem (zakładam Conti albo Ina), ale przypuszczam, że to kwestia czasu. Gwarancja rozrządu 2lat, niezależnie od firmy daje do myślenia.
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom