Panowie pomóżcie bo już budzą się we mnie najgorsze instynkty i mam ochotę zrobić sepuku.
Pacjent to Honda Accord 2.0 z 2004 roku. Od kiedy ją kupiłem (jeszcze na PB 4 lata temu) był problem który opiszę poniżej ale po założeniu instalacji gazowej rok temu, jak ręką odjął. Ostatnio był przegląd instalacji i regulacja luzów (dwukrotna) i problem wrócił.
Mam system diagnostyczny Hondy, żadnych błędów nie znajduje, testy systemów też wypadają prawidłowo.
Efekt jest następujący: auto rozgrzane, podjeżdżam pod próg zwalniający, redukuje do dwójki i po przejechaniu progu próbuje przyspieszać i w tym momencie (obroty ok 1800) następuje przydławienie i szarpnięcie, jakby się zakrztusił, szarpnął i zaczął przyspieszać. Poza tym na dwójce, trójce i czwórce (na piątce niezauważalnie) na obrotach między 1900-2100 dochodzi do takiego delikatnego poszarpywania, jakby delikatnego bujania i jest to o tyle dziwne że występuje tylko w okolicach tych 2 tys obrotów i tylko przy delikatnym przyspieszaniu. Przyspieszam delikatnie od 1000 obrotów i jak osiągnie te 1900 zaczyna poszarpywać a pominięciu ok 2100 jedzie normalnie.
Tak się dzieje na gazie i PB ale przez rok czyli od założenia instalacji było ok.
Co to może być, czy ktoś ma jakieś pomysły, sugestie.
Problem trwa od 4 lat i roczną przerwą przez ostatni rok. W tym czasie było wymienione lub zrobione:
- regulacja zaworów (5 razy)
- wymiana świec
- wymiana czujnika położenia przepustnicy
- czyszczenie przepustnicy i zaworu wolnych obrotów
- kupiłem cewkę i podmieniałem pojedynczo
- resety i nauki wolnych obrotów
- psikanie po dolocie samostartem w celu znalezienia ew lewego powietrza
- czyszczenie EGR i wymiana płytki dystrybucyjnej
- filtr powietrza.
W razie potrzeby mogę wkleić zrzuty z parametrów pracy silnika.