Mikidz
Zweryfikowany Mechanik
- Dołączył
- 13.11.2017
- Postów
- 1098
- Punktów
- 473
Problem moim zdaniem jest w kształceniu młodych. Jak ktoś idzie na medycynę, albo prawo to jest takie "ooooo, jaki on wykształcony", jak skonczy te studia to wtedy "no pan doktur tak powiedział, to na pewno tak jest".
A mechanik? Ot gość po zawodówce i to zazwyczaj nie wysokich lotów, pytający na fejsbuku "ile wziąć za wymianę świec" (serio, ostatnio takie coś widziałem na niby grupie dla mechaników i chodziło o jakiś silnik typu 1.9tdi, nie z rakiety Saturn 5 co to na księżyc leciała). Nie mówię, że wszyscy, ale na pewno ponad połowa to są tłumoki nie nadające się do niczego, ale z racji tego że ten olej I klocki jeszcze potrafi zmienić, a do niczego innego się nie nadaje, to to już jest "mechanik" albo bezrobotny.
Jak mamy mieć szacunek, jak sami się nie cenimy, zawód nie ma żadnego prestiżu, kształcenie młodych to głęboki prl i próg wejścia do zawodu praktycznie żaden?
A mechanik? Ot gość po zawodówce i to zazwyczaj nie wysokich lotów, pytający na fejsbuku "ile wziąć za wymianę świec" (serio, ostatnio takie coś widziałem na niby grupie dla mechaników i chodziło o jakiś silnik typu 1.9tdi, nie z rakiety Saturn 5 co to na księżyc leciała). Nie mówię, że wszyscy, ale na pewno ponad połowa to są tłumoki nie nadające się do niczego, ale z racji tego że ten olej I klocki jeszcze potrafi zmienić, a do niczego innego się nie nadaje, to to już jest "mechanik" albo bezrobotny.
Jak mamy mieć szacunek, jak sami się nie cenimy, zawód nie ma żadnego prestiżu, kształcenie młodych to głęboki prl i próg wejścia do zawodu praktycznie żaden?
- zregeneruje silnik i skrzynię
to myślę, że rezultaty przeszłyby najśmielsze oczekiwania.