• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Ile za wykonana prace?

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
nikt nie odwali żadnej maniany lub fuszerki
Jak się zatrudnia mechaniorów jak najtańszych to maniany i fuszerki są normą... ale kto by tam się przejmował... klient głupi i tak zapłaci... najwyżej trzeba trochę mu kitu nawciskać...:D
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4922
Porady
5
Punktów
1547
Jak się zatrudnia mechaniorów jak najtańszych to maniany i fuszerki są normą... ale kto by tam się przejmował... klient głupi i tak zapłaci... najwyżej trzeba trochę mu kitu nawciskać...:D
a tobie nigdy się nie zdarzyło odwalić czegoś większego? ;)

no dobra, ten który niczego nie popsuł niech pierwszy rzuci kamieniem
tylko nie wszyscy na raz :D

 
A

Anonymous123

Jedno stanowisko to 850 tys rocznie
Nie wiem jak to liczysz. Na 8h dziennie możemy założyć 6h pracy. Pracownik kosztuje mnie rocznie na tą chwilę jakieś 105k, a należy pamiętać, że z racji urlopu nie ma go w pracy przynajmniej 4 tygodnie, więc jego stawka na godzinę fizycznie jest jeszcze wyższa. Tylko w tym roku naprawy reklamacyjne wyszły mnie 80k czystej gotówki Plus R/h w niezliczonej ilości gdzie ja płacę za pracę pracownika podczas kiedy on poprawia po sobie. Jeśli uważasz, że 100zl r/h jest ok, to w przypadku reklamacji na silnik za 30 k nie wiem skąd miałbym to wziąć, skoro za taką stawkę można się jedynie utrzymać. Widywałem już takich, co póki robota szła i pieniądz się obracał to było ok, a jak klient przyjechał na reklamacje z dwumasem za 3k to woleli spalić klienta niż wyjść na przeciw -bo sprzedał dwumas po kosztach i za robotę wziął 800 i teraz nie chce dołożyć.
marża na częściach i materiałach
Pamiętaj, że w biurze też ktoś siedzi i bierze swoją wypłatę, części same się nie dobiorą i zamówią, czasami trzeba pojechać prywatnym wozem, zawieźć alternator do naprawy, pojechać na szlifiernie, do hurtowni bo jest 15 godzina i nie ma trasy a coś pilnie potrzebne. To wszystko czas i pieniądze.
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1607
Punktów
335
Miasto
Piaseczno
Dodatkowo u mnie jest sekretarka, zajmującą się papierkami, utrzymaniem czystości w łazienkach, rozliczeniami z susem typu l4 czy opieka na dzieci.... Wiadomo mechanicy to najczęściej ojcowie, zdarza się że chorują oni lub ich dzieci, czasem po prostu robione jest wolne z racji wigili, 2 mają.... Dodatkowymi kosztami jest firma piorąca ubrania robocze, raz na miesiąc firma czyści/myje hale warsztatową, z nie oczekiwanych wydatków drzewo złamane od wiatru uszkodziło samochód klienta, na warsztacie mamy dwa auta "pożyczaki"... Pewnie jeszcze coś się znajdzie ale tak na szybko to chyba tyle
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Pracownik kosztuje mnie rocznie na tą chwilę jakieś 105k
208775_pierwszy-gif-z-dzwiekiem.gif Coraz lepsze brednie tu czytam... :D

Pracownik cię nic nie kosztuje - pracownik zarabia na swoją pensję brutto, plus zarabia na koszta warsztatu, plus jeszcze zarabia na twoją pensję !
Oczywiście nie sam jeden na wszystko...
Jak pracownik nie jest w stanie zarobić na to co wyżej napisałem to dopiero ewentualnie może być kosztem dla ciebie jak mu będziesz nadal płacił z własnych oszczędności...
 
A

Anonymous123

Brednia to miałeś mieć na imię. Nie prowadzisz warsztatu i nigdy nie prowadziłeś ale wiesz najwięcej. W języku prawnym wynagrodzenie pracownika jest kosztem pracodawcy. I nie inaczej.
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Nie prowadzisz warsztatu i nigdy nie prowadziłeś
Co nie oznacza, że nie potrafię liczyć... wiem ile zarabiałem dla pracodawcy i jaką część z tego otrzymywałem jako zapłatę za pracę... nie zawsze robiłem na etacie, ale sporo też na %... więc...
W języku prawnym wynagrodzenie pracownika jest kosztem pracodawcy.
Kosztem uzyskania przychodu... to tylko zformuowanie...:D
 

selim

SuperMechanior
Dołączył
1.01.2014
Postów
2064
Punktów
297
Miasto
Sląsk
Zastanawiam się czy trzezwy jestem ?
850 tys generuje 1 stanowisko ...plus marża na częściach rocznie
przy stawce 200zl h !
 
A

Anonymous123

Tak więc z racji wyjątkowego dnia życzę wszystkim kolejnego dochodowego roku, trzymajcie stawki aby było na zabawę, na wakacje i ferie z dziećmi, aby kasa na koncie rosła i w razie jakiejś wtopy nie trzeba było ruszać karty kredytowej, róbcie mniej ale za więcej i pamiętajcie, że lekarz i prawnik bierze kilka razy więcej niż my i robotę ma.
Automatyczne połączenie postów:

Zastanawiam się czy trzezwy jestem ?
Mi wychodzi 340k tak na szybko 160h/MC x12mc
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1708
Punktów
480
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
przy 100% wykorzystaniu i idealnych warunkach.
Po to jest kierownik żeby zadbać o to żeby było co robić, a nie tylko żeby siedział w biurze i palił cygaro.
Nie wiem jak to liczysz.
200zł x 8h x 2 polaki x 22 dni w miesiącu x 12 miesięcy
Najmniej optymistycznie licząc:
200zł x 7,5h(przerwa pół godziny zamias 15min jak w kodeksie pracy)x 2 polaki, x(250dni pracujących w roku minus 26 dni urlopu)=672000zl, nadal pół miliona po odliczeniu ceny polaków(przy średniej krajowej to 7389zł/mies./szt koszty pracodawcy)
Pamiętaj, że w biurze też ktoś siedzi i bierze swoją wypłatę, części same się nie dobiorą i zamówią, czasami trzeba pojechać prywatnym wozem, zawieźć alternator do naprawy, pojechać na szlifiernie, do hurtowni bo jest 15 godzina i nie ma trasy a coś pilnie potrzebne. To wszystko czas i pieniądze.
A nie zajmuje się tym prezes, któy ma już swoja pensję? Trzeba kogoś dodatkowego do biura na warsztat z jednym stanowiskiem i dwoma pracownikami? Jak często trzeba jechać po części zamiast kliknąć na komputerze w 2 minuty? W 95% czy raczej w 5% przypadków? Bo marża jest doliczana do każdej części i to nie 2 czy 5zł
Tylko w tym roku naprawy reklamacyjne wyszły mnie 80k czystej gotówki Plus R/h w niezliczonej ilości gdzie ja płacę za pracę pracownika podczas kiedy on poprawia po sobie.
Czyli słaby pracownik jak bierze więcej niż średnią krajową, a trzeba po nim pooprawiać. OC nie pokrywa kosztów takich błędów?
 
A

Anonymous123

OC nie pokrywa kosztów takich błędów?
Jak sobie wywalczysz w sądzie to pokrywa. Klient czekał nie będzie.
Trzeba kogoś dodatkowego do biura na warsztat z jednym stanowiskiem i dwoma pracownikami?
A kto tu mówi o ilości stanowisk i pracowników?
Czyli słaby pracownik jak bierze więcej niż średnią krajową, a trzeba po nim pooprawiać.
Każdy jest tylko człowiekiem, ma prawo się pomylić.
A tak naprawdę uważasz, że warsztaty zarabiają za dużo? Przecież każdy chce godnie żyć a nie mieć tyle co na etacie tylko dwa razy mniej czasu.
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1708
Punktów
480
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
A kto tu mówi o ilości stanowisk i pracowników?
zakładam najgorszą opcję do obliczeń, gdyby były 2 stanowiska to zamiast pół miliona byłby milion rocznie. No a np. komputer diagnostyczny, blokady rozrządu itd. kupujesz jeden z każdego rodzaju czy to jedno czy dwa czy to nawet 4 stanowiska, sporo kosztów spada.
Jak sobie wywalczysz w sądzie to pokrywa. Klient czekał nie będzie.
Nie wiem jak to wygląda, w normalnym OC po prostu podaję numer polisy, koleś zgłasza, ubezpieczyciel dzwoni do mnie z pytaniem, potwierdzam że to moja wina, a koleś dostaje kasę na konto, albo usługę naprawy bezgotówkowo.
Każdy jest tylko człowiekiem, ma prawo się pomylić.
Ale robi to chyba tylko raz na jakiś czas i musi chyba odpowiadać za swoje błędy? Jak płacisz więcej niż średnią krajową i można się bez żadnych konsekwencji mylić, a ty będziesz za te pomyłki wykładał dziesiątki tysięcy to chętnie się zatrudnię, nie jestem mechanikiem, nie znam się na tym za bardzo, ale się nauczę metodą prób i błędów.
 
A

Anonymous123

Nie wiem jak to wygląda, w normalnym OC po prostu podaję numer polisy, koleś zgłasza, ubezpieczyciel dzwoni do mnie z pytaniem, potwierdzam że to moja wina, a koleś dostaje kasę na konto,
Marzenie, nie przy takich kwotach. Znajdują tysiące powodów aby nie zapłacić. Raz jak klient odebrał po remoncie i po 20km się zatarl( do dziś nie wiadomo dlaczego-wszystko złożone ze sztuką , nie reanimowałem tego po raz kolejny) to stwierdzili , że w czasie jak auto było w rękach klienta, to mógł sam ingerować w silnik i go uszkodzić. Sprawa w sądzie od 8 MC.
Ale robi to chyba tylko raz na jakiś czas i musi chyba odpowiadać za swoje błędy
Prawnie pracownik odpowiada za swoje błędy do trzech wynagrodzeń. Spróbuj obciążyć pracownika kwotą 18k. Dzień później nie będzie go w pracy wiec i tak nie będzie z czego ściągnąć, aby zrobić to komorniczo musisz przez sąd, w międzyczasie masz masę kontroli, US, pip, pih i co tam jeszcze się da. Ale jak nie prowadzisz warsztatu to nie wiesz jak to wygląda od kuchni. A spróbuj dziś potrącić pracownikowi cokolwiek to zacznie się zła passa. W końcu go zwolnisz, ale sprzątania będzie dużo. To nie czasy, że komuś na pracy zależy.
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
Ja się ostatnio tak pomyliłem. Zagadali mnie przy robocie koła nie dokrecilem. Siara jak cholera. Wymieniłem na swój koszt tarcze, klocki, zderzak i zrobiłem konserwację. Do dziś tego chłopa nie widziałem. I pewnie fama poszła, że paprok
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Każdy jest tylko człowiekiem, ma prawo się pomylić.
No, ci powiem, że jak na szefa to masz zajebiste podejście i pracownicy powinni cię na rękach nosić...
Zazdroszczę... ja jak walnąłem jakiegoś babola to zawsze becelowałem z własnej kieszeni... dlatego miałem zajebistą motywację żeby nie walić baboli...:D
 

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2034
Punktów
718
Ja ten tekst usłyszałem kiedyś jak się okazało ze winny był brat szefa. Wcześniej była wersja ze jestem skończonym debilem i pójdę na budowę robić. Nie wiem czy nie żałować.
 

Fryderiq

SuperMechanior
Dołączył
1.05.2016
Postów
938
Punktów
260
Miasto
.
Tylko czy te pół miliona musi się zwrócić w ciągu roku? Co trzeba zmieniać co rok? Na pewno nie cały warsztat. Jedno stanowisko to 850 tys rocznie(+marża na częściach i materiałach) przy 200zł/h bez żadnych nadgodzin, weekendów itd., polak kosztuje ok 75 tys/szt, kupuje się dwa, zostaje 700 tys. na swoją pensję, koszty stanowiska i amortyzacje sprzętu, jakieś OC, bdo, wodę, prąd itd.
Jak ktoś ma prowadzić własną działalność tylko po to żeby na końcu mieć tyle co pracownik to każdy by wolał zamknąć kanciapę i iść na etat. To chyba logiczne że firmę prowadzi się po to żeby mieć z niej wyższy dochód niż z etatu... Firmy nie prowadzi się od 8 do 16...
 
Do góry Bottom