Panowie mam pacjenta Renault Twingo IIkę. Klient wstawił go na demontaż alternatora. Okazało się, że sporo pracy przy tym, bo konieczny był demontaż zderzaka i pasa przedniego, żeby swobodnie wydostać alternator. W między czasie padło jeszcze aby i rozrusznik wymontować (też już coś się odzywał) skoro przód rozgrzebany. I jeszcze pasek osprzętu został wymieniony.
Mam dylemat jak to policzyć, bo robota niby prosta, ale czasochłonna. Chyba, że mój pracownik się grzebie... Ale zeszło mu na rozbiórce ze 3 godziny i poskładaniu tego kolejne 4 godziny.
I kwestie są w sumie dwie.
Pierwsza to czy tempo pracy może jednak za wolne i taki rodzaj pracy, doświadczony pracownik powinien ogarnąć szybciej.
Druga, to czy wypada taką pracę policzyć z roboczogodziny? Zakładając moją stawkę gdzieś na 50-60zł to by należało skasować ze 400zł... wydaje mnie się drogo, choć oczywiście ekonomicznie cena uzasadniona.